Woś: Wolność liberałów i wolność lewicy [RECENZJA]

Wolność
Język neoliberalizmu wykuwał się długoShutterStock
29 grudnia 2017

Proszę sobie wyobrazić, że wkłada mi Pan szanowny nos do d... I ja mam nos w d... i Pan ma nos w d... Ale to przecież wcale nie jest to samo”. Powtarzam dykteryjkę Franca Fiszera, którą czytelnik znajdzie także we wstępie do książki Tomasza Szymona Markiewki. Który pokazuje, że przez ostatnich kilka dekad słowa takie jak „wolność” były hasłem powtarzanym niemal bez ustanku przez zwolenników liberalizmu gospodarczego. Jednak ich „wolność” to nie było to samo, o co walczył lud Paryża sześć razy w XIX w. wychodząc na barykady. Zupełnie nie to samo.

3205994-tomasz-szymon-markiewka-jezyk.jpg
Tomasz Szymon Markiewka, „Język neoliberalizmu”, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2017
Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.