NewConnect znaczy bessa

18 lipca 2016

GIEŁDA Niemal dziewięć lat funkcjonowania rynku dla perspektywicznych firm przyniosło inwestorom dotkliwe straty, a prowadzącej go GPW uszczerbek na wizerunku. Kiedy nadejdzie odrodzenie?

Odkąd w sierpniu 2007 r. GPW uruchomiła alternatywny rynek akcji przeznaczony dla spółek na wczesnym etapie rozwoju NCIndex, który jest syntetyczną miarą poziomu kursów, stracił przeszło 70 proc. Ten wynik częściowo tylko da się wyjaśnić generalnym odwrotem inwestorów od warszawskiej giełdy po globalnym kryzysie, bo na rynku głównym poziom kursów, mierzony indeksem WIG, obniżył się w tym czasie o jedną czwartą. Rekompensatą za podwyższone ryzyko związane z kupowaniem akcji spółek znajdujących się na wczesnym etapie rozwoju powinny być wysokie stopy zwrotu w okresach dobrej koniunktury na giełdzie, szczególnie jeśli towarzyszy jej relatywnie wysokie tempo wzrostu gospodarczego. Tymczasem w porównaniu z głównym parkietem warszawskiej giełdy NewConnect mniej zyskiwał w okresach dobrej koniunktury i więcej tracił w trakcie bessy. To pochodna szerokiego otwarcia drzwi dla nowych spółek, czego efektem było wpuszczenie na rynek wielu firm niskiej jakości.

Pozostało 87% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png