Rurociągiem Nord Stream nie popłynie do Europy Zachodniej gaz ze złóż Sztokman, jak planowano, lecz z Półwyspu Jamalskiego. Surowca z Jamału może więc zabraknąć dla dotychczasowych odbiorców, w tym Polski.
Gazprom, który jest właścicielem złóż jamalskich, większościowym współwłaścicielem sztokmańskich, a do tego głównym udziałowcem projektu Nord Stream, oficjalnie tego jeszcze nie powiedział. Rosyjski koncern daje jednak do zrozumienia, że nie ma co liczyć, by surowiec ze złóż na Morzu Barentsa trafił do gazociągu, który po dnie Bałtyku połączy rosyjski Vyborg z niemieckim Greifswaldem. Gazowy gigant konsekwentnie bowiem odkłada decyzję o rozpoczęciu zagospodarowywania złóż Sztokman.
Decyzje później
Początkowo ich eksploatacja miała ruszyć w 2013 roku, teraz Gazprom mówi już o roku 2016, choć i ten termin nie jest pewny. Premier Władimir Putin zapowiedział, że decyzja o inwestycji nie zostanie podjęta w tym roku, jak planowano, ale dopiero na wiosnę 2011 r. Analitycy są przekonani, że faktyczne uruchomienie produkcji może nastąpić najwcześniej po roku 2020.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.