Rodowe srebra. Prywatyzacja państwowych spółek oznaczałaby zerwanie z hipokryzją

Zebranie firma biznes konferencja zarząd kierownik spotkanie
<p>Prawdziwy problem pojawi się, gdy nabywca będzie miał motywacje niebiznesowe.</p>Shutterstock
20 stycznia 2023

Nie oszukujmy się: spółki państwowe to w praktyce spółki prywatne przyodziane w lśniący kostium interesu narodowego. Dlatego ich prywatyzacja oznaczałaby zerwanie z hipokryzją.

Firma jest państwowa, jeśli Skarb Państwa posiada w niej kontrolny pakiet udziałów. To jasne. Jednak w istocie firmy państwowe są jednocześnie… prywatne. Wbrew oficjalnej retoryce nie służą one bowiem „interesowi publicznemu”, tylko interesowi klasy rządzącej – składającej się z konkretnych ludzi z ich konkretnymi osobistymi celami. „Spółki państwowe” to w praktyce spółki prywatne przyodziane w lśniący kostium interesu narodowego. Tak być nie musi (a przynajmniej nie w każdym wypadku), ale tak jest. A w Polsce takich firm przybywa (tę tzw. repolonizację opisałem w tekście „Oby im nie odbiło”, DGP nr 205/22 z 21 października 2022 r.)

Pozostało 97% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.