Jest ryzyko, że wsparcie trafia także tam, gdzie nie jest potrzebne

Koronawirus. Waluta. Złoty. Gospodarka. Kryzys
Koronawirus. Waluta. Złoty. Gospodarka. KryzysShutterStock
20 kwietnia 2020

Niemal 20 mld zł rządowej pomocy trafi do małego biznesu bez żadnych warunków. To skusi do sięgnięcia po wsparcie także tych, którzy go nie potrzebują

Każdy kraj, który zmaga się ze skutkami epidemii, próbuje osłonić przedsiębiorców i miejsca pracy. W Polsce o wsparcie mogą się ubiegać firmy, które nie funkcjonują normalnie przez zamrożenie gospodarki i spadek popytu. Sięgnięcie po pomoc zwykle warunkowane jest spadkiem przychodów. Są jednak i instrumenty, po które mogą sięgnąć wszyscy – niezależnie od tego, czy epidemia uderzyła w ich biznes, czy przeciwnie doprowadziła do wzrostu popytu na produkowane towary lub usługi. To powoduje ryzyko, że wsparcie z publicznych pieniędzy trafia także tam, gdzie nie są potrzebne, a część przedsiębiorców „pojedzie na gapę”.

Wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz podkreślała, że koszty biurokracji i selekcjonowania pomocy byłyby zbyt duże. Większość ekspertów komentujących tarczę antykryzysową wskazuje, że kluczowe było szybkie dostarczenie pomocy.

Pozostało 64% treści
Czytaj wszystkie artykuły
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.