Pawlak do banków: macie ściąć spready

Banki zarabiają na różnicach kursowych
Banki zarabiają na różnicach kursowychDGP
5 listopada 2010

Wicepremier ds. gospodarczych - Waldemar Pawlak - dobiera się do bankowej żyły złota. Chce, żeby kredyty walutowe były spłacane po średnim kursie NBP. Obecnie różnica w kursie, po jakim banki udzielają kredytów i po jakim są one spłacane, może sięgać w przypadku franków nawet 37 groszy.

Ministerstwo Gospodarki chce uciąć windowanie spreadów przez banki. Do kilku najważniejszych instytucji związanych z rynkiem finansowym wysłało pismo, w którym zaproponowało dwa rozwiązania. Pierwsze: wprowadzenie obowiązku spłaty kredytu po średnim kursie banku centralnego. Drugie: zmuszenie banków, by wycofały się z dodatkowych opłat od osób, które spłacają kredyty walutami kupionymi w innym banku albo kantorze, gdzie spready są niższe.

Bankom propozycja resortu gospodarki się nie podoba, bo spready to dla nich żyła złota. Ale dla osób spłacających kredyty we frankach czy euro – zmora.

Pozostało 87% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.