Sąd zajmie się wreszcie bankowymi spreadami. Na pierwszy ogień idzie Millennium

30 września 2010

Urząd antymonopolowy chce jasnych zasad liczenia kosztów zakupu walut od banków przy spłacie kredytów hipotecznych. Na pierwszy ogień idzie Bank Millennium.

Rusza proces, jaki Bankowi Millennium wytoczył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. 3 listopada Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozpatrzy, czy zgodne z prawem są zapisy w umowach kredytowych stosowanych przez bank. Chodzi o paragrafy dotyczące sposobu naliczania wysokości spreadu walutowego, czyli różnicy pomiędzy kursem kupna a sprzedaży danej waluty.

– Zarzut UOKiK nie dotyczy wysokości spreadów, ale tego, że jest ona przez bank ustalana w sposób dowolny – tłumaczy Agnieszka Nachyła z Banku Millennium. I dodaje, że bank informuje klientów, jak nalicza spread. – Ustalamy go na podstawie ceny walut na rynku międzybankowym z uwzględnieniem interesu ekonomicznego banku, czyli marży i zmienności kursów walutowych – wyjaśnia Nachyła.

Pozostało 73% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.