Wicepremier Waldemar Pawlak ma rację: spready to problem. Banki, przeliczając sobie kurs waluty według własnego widzimisię, oskubują klientów. Ściągają gigantyczne pieniądze, traktują spready jak żyłę złota, a do tego nie ma żadnej sankcji, by im tego zabronić. To skandal!
Wicepremier szykuje więc bat na banki, by ukrócić wolnoamerykankę w spreadach. I tu pojawia się problem: branży finansowej grozi kolejna regulacja po serii obostrzeń przygotowywanych przez nadzór finansowy. Jak tak dalej pójdzie, w finansach na każdy pomysł będzie trzeba mieć zgodę wszystkich ministrów po kolei. Administracja traktuje klientów banków jak dzieci, które wzięły kredyt, nie zdając sobie sprawy z ryzyka. A przecież chyba tak nie jest? Pożyczka we frankach czy w euro to hazard niewiele mniejszy niż gra w pokera.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)