Współczesne gospodarstwa rolne inwestują w sprzęt, którego wartość jeszcze kilkanaście lat temu była trudna do wyobrażenia. Ciągniki kosztujące 800 tys. zł, kombajny warte ponad 2 mln zł czy zaawansowane systemy GPS stały się codziennością w wielu profesjonalnych gospodarstwach. Wraz ze wzrostem wartości maszyn rośnie jednak ryzyko kosztownych awarii, kradzieży i uszkodzeń. Nic więc dziwnego, że coraz więcej rolników decyduje się na ubezpieczenie sprzętu. Jak informuje portal Wiadomości Rolnicze Polska (WRP.pl), liczba szkód zgłaszanych z polis Agrocasco wzrosła w ciągu roku aż o 76 proc.
Jeszcze niedawno wielu rolników traktowało ubezpieczenie maszyn jako dodatkowy koszt. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Nowoczesny park maszynowy jest jednym z najcenniejszych elementów majątku gospodarstwa, a ewentualna awaria lub kradzież może zachwiać jego płynnością finansową.
Według danych przywoływanych przez WRP.pl, tylko w 2025 roku w Polsce zarejestrowano 10 603 nowe ciągniki rolnicze, czyli o 23,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Oznacza to nie tylko większą liczbę nowoczesnych maszyn na polach, ale również większą wartość sprzętu wymagającego ochrony.
Coraz częściej rolnicy inwestują także w technologie rolnictwa precyzyjnego. Systemy automatycznego prowadzenia, anteny GPS, monitory nawigacyjne oraz komputery pokładowe kosztują dziesiątki tysięcy złotych, a ich uszkodzenie lub utrata może oznaczać nie tylko wydatek, ale również przestój w pracy.
– Park maszynowy polskich gospodarstw zmienia się i jest coraz nowocześniejszy. To konieczne między innymi ze względu na konkurencję na globalnym rynku żywności. Dla profesjonalnego gospodarstwa ciągnik za 800 tys. zł czy kombajn za 2 mln zł jest dziś podstawowym narzędziem pracy – podkreśla Urszula Pakuła-Glińska, Dyrektor Zarządzająca Pionem Produktu i Sprzedaży w AGRO Ubezpieczeniach.
Odszkodowania sięgają setek tysięcy złotych
Wzrost wartości maszyn znajduje odzwierciedlenie również w wysokości wypłacanych odszkodowań. Jak podaje WRP.pl, jedną z najwyższych szkód likwidowanych przez AGRO Ubezpieczenia było uszkodzenie kombajnu podczas prac polowych.
Maszyna zahaczyła o słup energetyczny, a wartość wypłaconego odszkodowania wyniosła 250 tys. zł.
Takie przypadki pokazują, że nawet jedno nieprzewidziane zdarzenie może oznaczać dla gospodarstwa ogromne koszty. Tym bardziej że ceny części zamiennych i specjalistycznych napraw stale rosną.
Eksperci rynku ubezpieczeniowego zwracają uwagę, że szkody nie ograniczają się wyłącznie do kolizji czy awarii. Coraz częściej dotyczą pożarów, uszkodzeń transportowych, zdarzeń losowych oraz kradzieży wyposażenia.
Złodzieje coraz częściej polują na elektronikę
Portal Wiadomości Rolnicze Polska opisuje przypadek z powiatu nowotomyskiego, gdzie w marcu 2026 roku przestępcy ukradli z maszyn rolniczych pięć anten GPS i trzy monitory nawigacyjne. Łączna wartość strat przekroczyła 340 tys. zł.
To przykład nowego trendu obserwowanego przez policję i branżę rolniczą. Złodzieje coraz rzadziej próbują wywozić całe ciągniki czy kombajny. Znacznie łatwiej jest zdemontować kosztowną elektronikę, która później trafia na rynek wtórny.
Dla właściciela gospodarstwa problem nie kończy się na samej wartości skradzionego sprzętu. Brak anten GPS lub monitorów nawigacyjnych może skutecznie uniemożliwić wykorzystanie potencjału nowoczesnych maszyn podczas najważniejszych prac polowych.
„Złote kolby” generują ogromne koszty
Jednym z najbardziej nietypowych zagrożeń dla maszyn rolniczych są tzw. „złote kolby”. Jak opisuje WRP.pl, chodzi o celowo pozostawiane na polach metalowe elementy, które trafiają następnie do sieczkarni podczas zbioru kukurydzy.
Konsekwencje bywają bardzo kosztowne. Uszkodzeniu mogą ulec noże, walce zgniatające i inne kluczowe elementy robocze maszyny. Naprawy często kosztują od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy złotych.
Z takim problemem zmagał się między innymi Tomasz Marek z Wójcina w gminie Piotrków Kujawski. Podczas zbiorów metalowy element dostał się do wnętrza sieczkarni, powodując poważną awarię i przerwanie prac.
„Ktoś podłożył metalowy element, a sieczkarnia po prostu się rozpruła. Wyrwało bęben i kosy” – relacjonował rolnik.
Czerwiec rozpoczyna sezon na polisy
Nieprzypadkowo właśnie w okresie intensywnych prac polowych rośnie zainteresowanie ochroną ubezpieczeniową. Dane AGRO Ubezpieczeń, cytowane przez WRP.pl, pokazują, że około 40 proc. wszystkich polis Agrocasco zawieranych jest w czerwcu.
Jeszcze bardziej wymowne są dane dla całego sezonu. Od czerwca do sierpnia podpisywanych jest około 80 proc. wszystkich umów tego typu.
Polisy Agrocasco mogą obejmować między innymi:
- ciągniki rolnicze,
- kombajny,
- sieczkarnie,
- opryskiwacze,
- siewniki,
- sadzarki,
- przyczepy,
- pozostałe maszyny wykorzystywane w produkcji rolnej.
Dla wielu gospodarstw ubezpieczenie stało się dziś nie dodatkiem, lecz elementem zarządzania ryzykiem. Szczególnie że awaria lub kradzież sprzętu w trakcie sezonu może oznaczać nie tylko koszt naprawy, ale również utratę cennego czasu, którego nie da się już odzyskać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu