Rożyński: O spreadach niech decydują klienci

Paweł Różyński, publicysta „DGP”
Paweł Różyński, publicysta „DGP”DGP
4 marca 2011

Stwórzmy warunki, by każdy mógł łatwo wybrać bank, w którym koszt kredytu jest najmniejszy.

Narzucanie wysokich spreadów, czyli niekorzystnego kursu walutowego, po jakim spłacany jest kredyt hipoteczny denominowany we frankach, to jedna z najbardziej irytujących praktyk banków. A te zarabiają na spreadach łącznie 1,5 mld zł. rocznie. To jedna dziesiąta całego ich zysku.

Spreadów nie wpisuje się do umowy kredytowej, więc banki manipulują ich wysokością. Różnica między kursem a tym, co klient zapłaci, wynosi nawet 20 groszy na franku.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.