Trwające od roku giełdowe spadki mocno zweryfikowały umiejętności wielu inwestorów.
Rok bessy to dobry czas na weryfikację wielu rzeczy. Sprawa najważniejsza to my i nasze umiejętności jako inwestora (lub spekulanta). Sprawa druga to rynek - spółki, instytucje na nim działające. Zacznijmy od najważniejszego.
Na jednym z for internetowych napotkałem wiele znaczącą sygnaturkę uczestnika: kiedy wrócą czasy, gdy każdy idiota zarabia. To piękne podsumowanie umiejętności zdecydowanej większości inwestorów zarówno profesjonalnych, jak i amatorów podczas hossy. Gdy rośnie szeroki rynek akcji, nasze szanse na to, że będziemy zarabiać są ogromne. W większości przypadków wystarczy wybrać akcje dowolnej spółki - pomijając ewidentnych bankrutów (choć i te firmy w schyłkowej fazie hossy podlegają inwestorskiemu amokowi) i już. Później możemy napawać się własnym geniuszem oraz skutecznością stosowanych metod. Nie jest ważne, czy będzie to analiza techniczna, fundamentalna czy wróżenie z fusów - zarabiamy, więc wszystko jest w porządku. Jedynym stresem jest wówczas to, że akcje innych firm rosną szybciej. Bessa szybko weryfikuje nasz geniusz i skuteczność stosowanych metod.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.