Jeśli napięcia w budżecie będą coraz większe, RPP będzie musiała brać to pod uwagę przy podejmowaniu kolejnych decyzji w sprawie stóp procentowych – oceniają ekonomiści.
Po kwietniowym posiedzeniu RPP po raz pierwszy od kilku miesięcy z komunikatu usunięto zdanie o restrykcyjnej polityce fiskalnej, która poszerza pole do łagodzenia polityki pieniężnej. Rada zdecydowała się na taki krok, bo znała już dane o deficycie sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2008 roku. Okazało się, że wyniósł on aż 3,9 proc. PKB, a nie 2,7 proc. PKB, jak oceniał to rząd.
Deficyt i inflacja
RPP musi uwzględniać rosnący deficyt, bo może on teoretycznie powodować wzrost presji inflacyjnej. Jeśli rynek oceniłby, że rząd może mieć problemy z finansowaniem rosnącej dziury budżetowej, mogłoby się to przełożyć na spadek kursu złotego, który dla RPP jest oczkiem w głowie już od kilku miesięcy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.