W piętek Sejm uchwalił nowelizację ustawy o ochronie praw zwierząt, czyli tak zwaną ustawę łańcuchową. Przyjęte przez posłów przepisy regulują także szczegółowe zasady trzymania zwierząt w kojcach i gwarantują im codzienny ruch. To już drugie podejście do ustawy łańcuchowej. Pierwszą nowelizację przyjętą przez Sejm, zawetował prezydent Karol Nawrocki.
Za ustawą głosowało 381 posłów, przeciw było 28; pięciu wstrzymało się od głosu.
Przepisy poparła większość posłów Prawa i Sprawiedliwości (w sumie głosowało 160, za było 145), a także wszyscy głosujący posłowie: Koalicji Obywatelskiej, PSL-TD, Lewicy, Centrum i Polski 2050. Przeciw byli wszyscy głosujący (12) posłowie Konfederacji.
Teraz ustawą zajmie się Senat.
Co reguluje tak zwana ustawa łańcuchowa?
Zgodnie z uchwaloną ustawą, utrzymywanie psa w kojcu będzie dopuszczalne, pod warunkiem, że kojec będzie mieć powierzchnię umożliwiającą temu psu swobodne poruszanie się i możliwość realizacji naturalnych potrzeb. Będzie musiał mieć trwałą i stabilną konstrukcję, a co najmniej dwa jego boki zawierać prześwity przepuszczające światło i zapewniające swobodny przepływ powietrza.
Psu utrzymywanemu w kojcu właściciel będzie musiał zapewnić codzienny ruch poza nim, adekwatny do wieku psa, jego stanu zdrowia oraz potrzeb gatunkowych i behawioralnych.
Utrzymując psa w kojcu, nieogrzewanym pomieszczeniu lub na otwartej przestrzeni, właściciel będzie mieć obowiązek zapewnienia mu budy wykonanej z drewna lub materiałów drewnopochodnych - stanowiących barierę termiczną, z izolacją cieplną, chroniącą przed warunkami atmosferycznymi oraz o dostosowanej do niego wielkości.
W ustawie wskazano też, że warunki utrzymywania psów w kojcach będą określane w rozporządzeniu ministra rolnictwa. Po zasięgnięciu opinii Głównego Lekarza Weterynarii, minister ma określić „minimalne warunki (...), w szczególności minimalną powierzchnię kojca, mając na względzie wysokość psa w kłębie, liczbę psów utrzymywanych w kojcu, szczególne wymagania suki karmiącej utrzymywanej w kojcu ze szczeniętami do 3. miesiąca życia oraz konieczność zapewniania możliwości swobodnego poruszania się oraz realizacji naturalnych potrzeb zwierzęcia”.
Przepisy przewidują wyjątki od zakazu - na czas m.in. transportu zwierzęcia, udziału w wystawie czy zabiegu. Również np. na czas krótkotrwały, incydentalny, poza miejscem stałego bytowania psa, w określonych warunkach wskazanych przez właściciela, w sposób niepowodujący naruszenia dobrostanu zwierzęcia.
Przepisy o trzymaniu psów na uwięzi i o kojcach nie dotyczą psów wykorzystywanych do celów specjalnych. Psy utrzymywane w schronisku dla zwierząt nie będą podlegały przepisom regulującym wielkość kojców. W trakcie prac sejmowych dodano do tego również psy utrzymywane w celach hodowlanych w niektórych zakładach. Ustawa reguluje także zakaz trzymania na uwięzi kotów.
Nowe przepisy mają wejść w życie po upływie 12 miesięcy od ogłoszenia ustawy.
Pierwsza ustawa łańcuchowa zawetowana przez prezydenta
To drugie podejście do wprowadzenia zakazu trzymania psów na uwięzi. W grudniu ub.r. prezydent Karol Nawrocki zawetował tzw. ustawę łańcuchową, która zawierała sztywne regulacje ws. powierzchni kojców, w których utrzymywane miały być psy. Swoją decyzję uzasadnił tym, że proponowane w ustawie normy kojców były nierealne.
Złożył następnie do Sejmu własny projekt w tej sprawie.
Podczas niedawnych prac, Komisja Nadzwyczajna do spraw Ochrony Zwierząt zajmowała się więc dwoma projektami w sprawie zakazu: przedstawionym przez Nawrockiego projektem noweli ustawy o ochronie zwierząt oraz wniesioną przez grupę posłów KO, PSL-TD, Polski 2050 i Lewicy poselską propozycją nowelizacji tej ustawy. Zdecydowała, aby to poselski projekt był wiodącym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu