Brytyjczycy są przeciwni wysokim płacom najlepiej zarabiających profesjonalistów. Chcą radykalnej obniżki wynagrodzeń szefów firm, a najbardziej hołubią piłkarzy, choć ich apanaże powinny równie ostro zjechać w dół – wynika z sondażu BBC.
Publikacja: 22 września 2010, 13:01 Aktualizacja: 22 września 2010, 13:10
Szefowie 100 największych brytyjskich spółek powinni dostawać około 118 tys. funtów rocznie. To oznaczałoby spadek o 94 proc. w stosunku do obecnie otrzymywanych wynagrodzeń.
Piłkarze Premier League, czołowej ligi piłkarskiej w Anglii mogą – zdaniem ankietowanych – zarabiać około 365 tys. funtów rocznie, natomiast traderzy zajmujący się handlem obligacji tylko 58 tys. funtów.
Sondaż dla BBC przeprowadziła firma badawcza ComRes. Pytając o to, ile powinni zarabiać przedstawiciele 15 zawodów, ankietowanym nie podawano jednak wysokości obecnych zarobków. Wyniki są szokujące.
Większość ankietowanych uważa na przykład, że należy zmniejszyć wynagrodzenie dla premiera, dyrektorów szkół średnich i maszynistów pociągów. Więcej natomiast powinni dostawać pracownicy opieki społecznej i call centers.
Spośród 15 zawodów Brytyjczycy największą pobłażliwość rezerwują dla piłkarzy, którym gotowi są płacić 365 tys. funtów rocznie. Dzisiaj członkowie Premier League zarabiają średnio 1,7 mln funtów.
1: cdtt z IP: 213.25.175.* (2010-09-22 13:51)
I w Polsce rowniez powinno byc ze place nie powinny byc zbyt wysokie itp.
2: Bardzo to popieram z IP: 87.207.247.* (2010-09-22 15:38)
Nie może być tak, że jeden zarabia milion zł, drugi tysiąc zł - przecież to CZŁOWIEK POŻERA CZŁOWIEKA.
Gdyby w świecie przyrody były takie dysproporcje, to przyroda musiałaby zaginąć - JEDNAK PRZYRODA JEST MĄRZEJSZA OD ZACHŁANNYCH LUDZI I UTRZYMUJE RÓWNOWAGĘ.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.