W 2006 r., podczas identyfikacji zwłok Krzysztofa Olewnika, działy się rzeczy dziwne i sprzeczne z procedurami, twierdzi "Rzeczpospolita", która dotarła do nowych faktów dotyczących tego śledztwa.
Publikacja: 2 lutego 2010, 00:07 Aktualizacja: 2 lutego 2010, 08:21
Okazuje się, że w dniu, w którym znalezione szczątki umieszczono w prosektorium, ktoś w tajemnicy, bez obecności prokuratury, wszedł do pomieszczenia i przebywał tam kilkadziesiąt minut. Informację o tym gazeta potwierdziła w dwóch niezależnych źródłach.
"Rzeczpospolita" dowiedziała się, że kilka dni przed ekshumacją szczątków Olewnika (miała miejsce 26 stycznia br.) prokurator z Gdańska w asyście policji i technika zjawił się u właściciela firmy, która w 2006 r. ochraniała prosektorium. Wyjęli twardy dysk z komputera firmy, by sprawdzić zapisane tam dane. Dzięki temu dowiedzieli się o potajemnej wizycie w prosektorium 28 października 2006 r.
Zidentyfikowanie tej osoby jest konieczne, by ustalić, kiedy pobrano do badań próbki zwłok zamordowanego. Do dziś nie wiadomo bowiem, kto i kiedy wziął je do analizy.
1: ona z IP: 193.34.52.* (2010-02-02 08:48)
Dlaczego nie ma żadnych informacji na temat konsekwencji dla prokuratora, który popełnnił tyle błędów, lekarza i innych odpowiedzialnych za to osób, którzy podpisali się pod badaniami?
Zawsze będą bezkarni, a kolejne koszty naprawy ich błędów będziemy ponosić my podatnicy? Jakby chociaż raz jeden partacz z drugim zapłacili to szybciutko wiedz by im wróciła do głów, a tak to ich kompetencje pozostawiają wiele do życzenia.
2: Takich BAŁWANÓW utrzymuje podatnik z IP: 89.78.51.* (2010-02-02 09:31)
To nie pierwsza sprawa przy której PROKURATOR współpracuje z przestępcami - SKANDAL
3: ciekawski z IP: 195.117.255.* (2010-02-02 10:45)
Czy to jest norma,że w składzie prokuratorów jest teraz też dziennikarz, bo mamy newsy na bieżąco? Czy to jest dobre dla śledztwa? Tak tylko pytam, bo się nie znam
4: MB z IP: 79.162.142.* (2010-02-02 10:48)
To tak, kiedy ręka, rękę myje, kumoterstwo, układy i wszelkiej maści solidarne wsparcie dla przestępców, co raz większe mahloje i konszachty pod stołem. A jakie jeszcze są? że ho, ho ,ho my o tym nie wiemy, w głowie się nie mieści, nie śniło.
Uczciwego biedaka szybko osądzą, a przestępców chronią latami i uchodzi im na sucho, a my takim płacimy pensje z naszych podatków. Obrzydliwe.
5: Zdryzgo.... z IP: 84.29.120.* (2010-02-02 15:02)
Tak jest.To nie pierwsza i jedyna sprawa w Polsce,gdzie policja i ludzie z wymiaru sprawiedliwosci,ktorzy zamiast scigac bandziorow,wspolpracuja z nimi i nikt ich z tego nigdy nie rozliczy i nie ukarze.O sprawie pana Krzysztofa Olewnika zaczelismy sie dowiadywac prawdy,tylko dzieki determinacji Panstwa Olewnikow,ktorzy naglosnili sprawe w mediach i juz nie mozna bylo tak calkiem lba hydrze ukrecic.Ale ile podobnych spraw bylo,kiedy wymiar sprawiedliwosci,policja czy inne organy zakneblowaly usta rodzinom ofiar?.
6: Kurt z IP: 88.156.182.* (2010-02-02 15:29)
Za to jak zwykłemu śmiertelnikowi powinie się noga to walą bez litości i nie ma zmiłuj.
7: n z IP: 213.25.175.* (2010-02-02 21:22)
Sprawa zajmuje sie prokuratura.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.