Gorąco było w programie Moniki Olejnik. Dziennikarka starła się z minister zdrowia Ewą Kopacz. Poszło o szczepionki na nową grypę, których resort zdrowia na razie nie zamierza kupić. "Pani chce, żeby rząd przejmował odpowiedzialność za firmy farmaceutyczne. Gratuluję" - rzuciła wściekła Kopacz.
"Nie kupię szczepionki, co do której nie mam pewności, jakie może powodować efekty uboczne" - twardo przekonywała Ewa Kopacz. Jednak Monika Olejnik dopytywała, dlaczego szefowa resortu zdrowia nie ufa specyfikom, których dziesiątki milionów kupiły już inne europejskie kraje. "Jesteśmy w Polsce. Mamy inne wymagania i inne standardy" - przekonywała Kopacz.
Olejnik pytała także, dlaczego w takim wypadku Ministerstwo Zdrowia chce, by szczepionka pojawiła się w aptekach, a nie została zakupiona przez rząd. Kopacz coraz bardziej zdenerwowana odpowiadała, że tylko przejście odpowiedniej procedury dopuszczenia leku na rynek będzie gwarancją, że jest on bezpieczny.
Ale dziennikarka drążyła i pytała, dlaczego rząd nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności i kupić szczepionki, by podać ją już teraz osobom z grupy ryzyka, m.in. personelowi służby zdrowia. A Kopacz, w wielkich emocjach, powtarzała, że nie przeprowadzono jeszcze wszystkich badań i nie są znane wszystkie możliwe skutki uboczne.
W ten sposób krąg pytań się zamykał, a emocje rosły coraz bardziej
"Jeżeli pani twierdzi, że ta firma ten lek przetestowała, że wszystko jest z nim w porządku, to ja mówię: sprawdzam" - stwierdziła w pewnej chwili Kopacz. "Nie pani minister, to ja mówię: sprawdzam" - odparowała Olejnik. "Pani chce, żeby rząd przejmował odpowiedzialność za firmy farmaceutyczne. Gratuluję pani" - rzuciła w końcu zdenerwowana Kopacz.
Czytaj więcej na dziennik.pl.
źródło:
dziennik.pl
41: js z IP: 77.114.140.* (2009-11-09 14:26)
Obie panie na bazar Pani minister "jako lekarz" powinna wiedziec, że nie ma leków bez działania ubocznego. Czekając na taki lek doczekać sie można tylko zejścia, czego pani minister szczerze życzę. js
42: Kamil z IP: 83.6.33.* (2009-11-11 08:31)
Bardzo się cieszę, że ktoś jeszcze w tym rządzie myśli. Przecież grypa to skok na naszą kasę! Jakaś szwajcarska firma znalazła sobie dróżkę do publicznych pieniędzy. Świńska grypa jest łagodniejsza niż normalna, tymczasem szczepionka zawiera bakterie trute rtęcią. Wypłukuje się ją na ile można w ramach kosztów założonych przez koncern, ale trochę jej zostaje. Kontroli nad tym nie mamy żadnej. Rtęć jest trucizną odkładającą się w organiźmie człowieka. Dziwię się Olejnikowej, że tak jednoznacznie stanęła po stronie interesów tego koncernu farmaceutycznego.
43: w z IP: 145.237.91.* (2009-11-12 08:47)
Do 9: Ale namieszałeś. Niestety ludzie łykają propagandę bezkrytycznie. Nie wiedzą, że dziennikarze, to tacy sami funkcjonariusze partyjni, jak reszta polityków. Liczą się wpływy i pieniądze, a nie prawda.
44: Friderich Zweite z IP: 80.50.34.* (2009-11-14 00:42)
Ja się Olejnik nie dziwię , że stanęła po stronie interesów firm farmaceutycznych. Nawet wydaje mi się to normalne i powszechne zjawisko w tej grupie zawodowej. No może jedynym szlachetnym wyjątkiem jest tu redaktor Michalkiewicz.
45: ina z IP: 87.205.217.* (2009-11-14 22:04)
Czy prywtne media mają zlecenie na promocję szczepionki ?! Dotąd na grypę szczepiono się za własne pieniądze!
46: sondarze decydją o działaniach naszego rządu z IP: 94.251.177.* (2009-11-15 09:56)
nie lubię moniki olejnik, ale w tym wypadku ma zupełną rację. TEN RZĄD NIE CHCE I NIE BIERZE ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA NIC. JEGO DZIAŁANIA POLEGAJĄ NA MÓWIENIU OBYWATELOM BZDUR , KTÓRE DZISIAJ SĄ TAKIE JAK WYNIKA TO Z SONDAŻY, A JUTRO BĘDĄ INNE, BO SONDAZE SIĘ ZMIENIAJĄ. W TYM RZĄDZIE NIKT NIE MYŚLI O SPOŁECZEŃSTWIE ,TYLKO O NOTOWANIACH RZĄDU I PREMIRA DONALDA TUSKA. TO JEST RZĄD ANTYNARODOWY.
47: ftr z IP: 77.255.14.* (2009-11-15 19:45)
Kopacz ma rację. Człowiek to nie świnka morska. Nie można eksperymentować na chorych ludziach. Szczepionka musi być bezpieczna!

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.