Kreml nie cofnie się przed niczym, nawet atakiem na Unię - oświadczyła przewodnicząca KE Ursula von der Leyen po rosyjskim ataku na Kijów, który uszkodził przedstawicielstwo UE. Wkrótce przedstawimy 19. pakiet sankcji, jednocześnie kontynuujemy prace nad zamrożonymi aktywami - dodała.
Uszkodzenie budynku europejskiego przedstawicielstwa. Unia nie daruje?
- Wczorajszy atak miał miejsce w pobliżu misji dyplomatycznej, przedstawicielstwa naszej Unii. Dwa pociski uderzyły w odległości 50 metrów od Delegatury w ciągu 20 sekund - powiedziała von der Leyen. - To pokazuje, że Kreml nie cofnie się przed niczym, by terroryzować Ukrainę, bezmyślnie zabijając cywilów, mężczyzn, kobiety i dzieci, a nawet atakując Unię Europejską.
Dlatego - jak zadeklarowała - Unia utrzyma presję na Rosję poprzez sankcje. - Wkrótce przedstawimy nasz 19. pakiet surowych sankcji i jednocześnie kontynuujemy prace nad zamrożonymi rosyjskimi aktywami, aby wesprzeć obronę i odbudowę Ukrainy. Oczywiście zapewniamy silne, niezachwiane wsparcie Ukrainie, naszemu sąsiadowi, partnerowi, przyjacielowi i przyszłemu członkowi - zapowiedziała przewodnicząca KE.
Kwestia kolejnych sankcji oraz przyszłości zamrożonych po rosyjskiej napaści na Ukrainę w 2022 r. aktywów banku centralnego Rosji będzie przedmiotem obrad ministrów obrony oraz spraw zagranicznych UE w piątek i sobotę w Kopenhadze.
Atak Rosji na Kijów. Jakie straty poniosła Ukraina?
Najnowsze dane władz Kijowa mówią, że w wyniku rosyjskiego ataku zginęło co najmniej 15 osób, w tym troje dzieci. Wcześniej podawano też liczbę ok. 50 rannych. Von der Leyen poinformowała, że w wyniku ataku żaden z członków unijnej misji dyplomatycznej nie ucierpiał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu