Niemiecki kardynał Reinharda Marxa ocenił, że pochodzenie nie odegra roli w nadchodzących wyborach następcy papieża Franciszka. "Kościół katolicki nie potrzebuje funkcjonariusza ani menedżera, ale osoby, która potrafi jednoczyć ludzi" - powiedział Marx stacji ZDF.
Kościół katolicki jest wyjątkową instytucją, a ludzie tęsknią za głosem, który "złączy rodzinę ludzką", zwłaszcza w obecnych czasach, gdy główne organizacje światowe są atakowane, a przewagę zyskują partykularne interesy narodowe i polaryzacja - powiedział arcybiskup Monachium i Fryzyngi, przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec w latach 2014-2020, w wyemitowanej w poniedziałek wieczorem rozmowie.
Przyznał, że wstrząsnęła nim wiadomość o śmierci papieża. Zdaniem kardynała Franciszek ukazywał istotę wiary chrześcijańskiej. Możemy być wdzięczni za to, czego dokonał, to był wspaniały pontyfikat - ocenił.
W konklawe, które wybierze następcę Franciszka, udział weźmie trzech niemieckich kardynałów: Marx, Gerhard Ludwig Mueller i Rainer Maria Woelki - pisze we wtorek portal dziennika "Welt". Żaden z nich nie jest uważany za "papabile", czyli faworyta wśród kandydatów na papieża.
Papież Franciszek zmarł w poniedziałek rano w wieku 88 lat. Przyczyną śmierci był udar mózgu, śpiączka i nieodwracalna zapaść kardiologiczna. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się w sobotę o godz. 10.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu