Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow miał wczoraj w Pekinie zaplanowane rozmowy ze swoim chińskim odpowiednikiem Wang Yi i przewodniczącym Xi Jinpingiem. Rosjanie potwierdzają, że w tym roku do ChRL ma przybyć Władimir Putin. Reuters pisał, że wizyta jest planowana na maj, prawdopodobnie tuż po przewidywanej na 7 maja inauguracji kolejnej kadencji prezydenckiej.
Marija Zacharowa, rzeczniczka Ławrowa, zapowiadała, że rozmowy będą dotyczyć „sytuacji na Ukrainie i w regionie azjatycko-pacyficznym, współpracy dwustronnej i współdziałania na arenie międzynarodowej”. Z lektury rosyjskiej prasy oficjalnej można wysnuć wniosek, że głównym celem Moskwy i Pekinu jest niedopuszczenie do sytuacji, w której któraś ze stolic nie zostałaby dopuszczona do rozmów pokojowych w sprawie Ukrainy.
W czerwcu taki szczyt, z udziałem 80–100 państw, planuje zorganizować Szwajcaria, ale choć miejscowe władze mówiły, że rozmowy bez udziału Rosji nie miałyby sensu, Kijów, który zaproponował własną formułę uregulowania konfliktu, nie chce o tym słyszeć. Chiny według „South China Morning Post” też przekonują o konieczności zaproszenia Moskwy. One akurat są przez Ukraińców mile widziane na szczycie, jednak ostatecznej odpowiedzi w sprawie swojego udziału na razie nie udzieliły.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.