Według źródeł telewizji, poza 2-tysięcznym kontyngentem, który ma zostać skierowany do Polski, kilka tysięcy żołnierzy ma trafić do Rumunii i innych państw na południowym wschodzie Europy.

Tymczasem "Wall Street Journal" podaje, że do Polski trafią żołnierze z Fort Bragg w Karolinie Północnej, gdzie mieści się kwatera główna elitarnej 82. dywizji powietrznodesantowej, stanowiącej siły szybkiego reagowania. Według dziennika, dodatkowo do Rumunii ma trafić ok. 1000 żołnierzy piechoty USA stacjonujących obecnie w Niemczech.

Prezydent Biden miał podjąć decyzję we wtorek po konsultacjach z przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Markiem Milleyem i ministrem obrony Lloydem Austinem. Austin w ostatnim czasie rozmawiał na temat tych ruchów z szefami resortów obrony Polski, Rumunii i Niemiec, Mariuszem Błaszczakiem, Vasile Dincu i Christiane Lambrecht.

Reklama

Rozmieszczenie sił ma mieć - jak podają media - charakter tymczasowy, ale Pentagon planuje także inne przemieszczenia sił w Europie. Co więcej, resort miał wydać rozkaz postawienia w stan gotowości dodatkowych kilku tysięcy żołnierzy, w uzupełnieniu do mobilizacji 8,5 tys., którą ogłoszono w ubiegłym tygodniu. Większość z tamtych sił miała być przeznaczona do rozmieszczenia w Europie w przypadku aktywacji przez Sojusz Sił Odpowiedzi NATO.

Oficjalnie Pentagon może ogłosić decyzję już w środę o godz. 16. czasu polskiego podczas zwołanej konferencji prasowej.