Reklama

Kandydaturę Andersson zaakceptował parlament (Riksdag), w którym większość parlamentarzystów (175 na 349) poparła ją lub wstrzymała się od głosu. Wystarczyło to do otrzymania przez premier wotum zaufania.

Warunkiem braku sprzeciwu ze strony Partii Lewicy była obietnica wypłaty przez rząd dodatków dla najbiedniejszych emerytów.

Jednocześnie rząd Andersson może mieć problem z przeforsowaniem własnego budżetu. Możliwe, że parlament przegłosuje propozycję zgłoszoną przez opozycję, złożoną z centroprawicowej Umiarkowanej Partii Koalicyjnej, prawicowych Szwedzkich Demokratów oraz Chrześcijańskich Demokratów.

Przedstawiciele tych ugrupowań mocno skrytykowali podczas debaty politykę szwedzkiego rządu, podkreślając, że Andersson jako minister finansów jest współodpowiedzialna za "strzelaniny, wojny gangów i wysokie bezrobocie" w kraju. "Wybór Andersson nie poprawi sytuacji. Należy odsunąć socjaldemokratów od władzy" - podkreślał lider Szwedzkich Demokratów Jimmie Akesson.

Magdalena Andersson została na początku listopada nową przewodniczącą rządzącej od siedmiu lat Szwecją Partii Robotniczej - Socjaldemokraci. Zastąpiła na tym stanowisku ustępującego szefa rządu Stefana Loefvena, który zrezygnował z funkcji. Andersson będzie rządzić do września 2022 roku, gdy zaplanowane są wybory parlamentarne.

Urodzona w 1967 roku Andersson jest absolwentką Wyższej Szkoły Handlowej w Sztokholmie oraz Uniwersytetu w Harvardzie. Mieszka w Nacka pod Sztokholmem, ma męża i dwoje dzieci.

Szwecja w przeciwieństwie do innych krajów skandynawskich nie miała do tej pory na stanowisku premiera kobiety, choć obecny rząd nazywa siebie feministycznym z uwagi na prowadzoną politykę.