"Kwestia rozbudowy i wzmocnienia rosyjskiej bazy wojskowej na terytorium Armenii zawsze była aktualna i strona armeńska była tym zainteresowana" - oświadczył Arutiunjan w wywiadzie dla rosyjskiej agencji RIA.

Minister nie ujawnił, czy są jakieś konkretne plany potencjalnego zwiększenia obecności sił rosyjskich w Armenii.

Politycy armeńskiej opozycji wezwali do utworzenia w kraju drugiej rosyjskiej bazy w pobliżu miejscowości Sjunik, pomiędzy Azerbejdżanem i azerską eksklawą Nachiczewan.

Reklama

Arutiunjan powiedział, że nie widzi potrzeby formalnego otwierania przez Rosję drugiej bazy wojskowej, ale poinformował, że oba kraje rozważają wysłanie jednostki wojskowej z istniejącej rosyjskiej bazy do wschodniej części kraju bliżej granicy z Azerbejdżanem. Jednocześnie nie ujawnił celu potencjalnego przeniesienia sił ani ich dokładnej lokalizacji.

We wrześniu 2020 roku Azerbejdżan podjął próbę odzyskania kontroli nad Górskim Karabachem – separatystycznym regionem, de iure będącym częścią Azerbejdżanu, a od połowy lat 90. XX wieku kontrolowanym przez Ormian. Po sześciu tygodniach walk, w trakcie których Baku uzyskało znaczną przewagę i zdobycze terytorialne, 9 listopada podpisano trójstronne (Armenia, Azerbejdżan oraz Rosja jako gwarant) porozumienie o zawieszeniu broni.

Na jego mocy do regionu wprowadzono rosyjskie siły pokojowe, które mają tam pozostać przez co najmniej pięć lat. Armenia zobowiązała się do przekazania Azerbejdżanowi zajętych terenów w Górskim Karabachu oraz trzech rejonów przylegających do niego, uzgodniono też wymianę jeńców.

W czasie jesiennych walk zginęło według oficjalnych danych 2783 żołnierzy azerskich. W grudniu Erywań informował o śmierci swoich 2996 żołnierzy.