W Atenach, w których mieszka ponad jedna trzecia populacji liczącego blisko 11 mln kraju, otwarte mają pozostać tylko apteki, supermarkety, sklepy spożywcze, piekarnie i stacje benzynowe - informuje agencja AFP.

Nieczynne będą również szkoły, które zaledwie dwa tygodnie temu wznowiły swoją działalność po dwumiesięcznej przerwie.

Ograniczenia mają potrwać od czwartku do końca lutego - przekazał Micotakis w transmitowanym przez telewizję przemówieniu. Wprowadzenie nowych restrykcji tłumaczył wzrostem liczby hospitalizacji chorych na Covid-19 w Attyce i pojawieniem się nowych, bardziej zaraźliwych, wariantów SARS-CoV-2.

Grecja, która podczas pierwszej fali pandemii koronawirusa radziła sobie relatywnie lepiej niż inne kraje Europy, wprowadziła surowsze ograniczenia w listopadzie, po tym, gdy rosnąca liczba infekcji zaczęła grozić paraliżem osłabionego przez dekadę kryzysu finansowego systemu opieki zdrowotnej - przypomina Reuters.

Premier zapowiedział również, że w ciągu następnych dwóch miesięcy koronarestrykcje mogą być luzowane lub zacieśniane w zależności od sytuacji.

W Grecji między godz. 21 a 5 rano obowiązuje godzina policyjna, od zeszłego tygodnia w niektórych regionach, w tym w Attyce, została ona wydłużona w weekendy i zaczyna się wówczas o 18.

W ciągu ostatniego tygodnia w Grecji każdego dnia diagnozowano średnio tysiąc infekcji koronawirusem i było ich o blisko 40 proc. więcej niż w poprzednim tygodniu - wynika z zestawienia agencji Reutersa. Każdego dnia na Covid-19 umierało też średnio 24 chorych, liczba ofiar epidemii również zwiększyła się w stosunku do poprzedniego tygodnia.

Od początku pandemii SARS-CoV-2 zakaziło się tam ponad 164 tys. osób, 6017 z nich zmarło.