Zamach na prezydenta czy „ustawka”? Fala teorii spiskowych po ataku na Trumpa

Prezydent USA Donald Trump rozmawia z dziennikarzami w sali briefingowej Białego Domu
Prezydent USA Donald Trump rozmawia z dziennikarzami w sali briefingowej Białego DomPAP/EPA
dzisiaj, 07:33

Po sobotniej próbie zamachu podczas gali korespondentów w Waszyngtonie po lewej i prawej stronie sceny politycznej w USA rodzą się teorie spiskowe dotyczące okoliczności tego zdarzenia - napisał w poniedziałek „Washington Post”. Jak zauważa gazeta, prezydent pada ofiarą potwora, którego sam dokarmiał.

Zarzuty dla podejrzanego o zamach i brak dowodów na inscenizację

Służby prowadzą dochodzenie w sprawie sobotniego zdarzenia, a w poniedziałek postawiono podejrzanemu trzy zarzuty, w tym dotyczący próby zabicia prezydenta. Nie pojawiły się jednak żadne dowody, mające świadczyć o tym, by atak został zainscenizowany przez administrację - zaznaczył dziennik.

Teorie spiskowe szybko rozchodzą się po internecie. Jedna z popularnych konspiracyjnych wersji głosi, że prezydent Donald Trump zainscenizował zamach na tle spadającego poziomu poparcia przed listopadowowymi wyborami uzupełniającymi. Niektórzy utrzymują, że miało to rzekomo zwiększyć poparcie też dla sali balowej przy Białym Domu, której budowa jest krytykowana przez część opinii publicznej.

Zjawisko „fałszywej flagi” w amerykańskiej polityce

Gazeta zauważyła, że amerykańska polityka jest pełna teorii spiskowych dotyczących tzw. operacji pod fałszywą flagą, czyli zdarzeń, które miały zostać zaaranżowane, by służyć jakiemuś celowi politycznemu. Wyznawcy teorii spiskowej dotyczącej zamachu pojawili się zarówno na prawicy, popierającej Trumpa, jak i wśród zagorzałych krytyków prezydenta. Według „WaPo” ok. jedna piąta lewicowych i liberalnych influencerów i polityków, którzy opublikowali wpisy na temat próby ataku, użyła języka wpisującego się w teorie spiskowe.

W ocenie ekspertów ds. dezinformacji teorie spiskowe na prawicy sygnalizują spadającą popularność Trumpa w środowisku MAGA (Make America Great Again) oraz uwydatniają wrogość lewicy wobec prezydenta. Pokazują też naturalną potrzebę ludzi, aby zrozumieć sytuacje kryzysowe, gdy dostępnych jest niewiele wiarygodnych informacji w danej sprawie.

„Każdy, kto sądzi, że prezydent Trump zainscenizował próby swojego zabójstwa, jest całkowitym idiotą” - oświadczył rzecznik Białego Domu Davis Ingle.

Donald Trump a obecne oskarżenia

W ubiegłym tygodniu serwis CNN napisał, że „potwór teorii spiskowych, dokarmiany przez prezydenta USA Donalda Trumpa, może teraz obrócić się przeciwko niemu”. „Chyba żaden współczesny polityk nie przyczynił się do upowszechnienia teorii spiskowych w większym stopniu niż prezydent Donald Trump” - ocenił portal. Na przestrzeni lat Trump podsycał teorie spiskowe m.in. o miejscu urodzenia byłego prezydenta Baracka Obamy czy „skradzionych” wyborach 2020 r.

Stacja zaznaczyła, że stosunkowo niewielu znanych sojuszników Trumpa odwróciło się od niego m.in. w związku z wojną z Iranem. Ci, którzy to zrobili, pochodzą z bardziej konspiracyjnych środowisk zwolenników prezydenta. CNN wymieniła w tym kontekście Marjorie Taylor Greene i Tuckera Carlsona. Portal zwrócił uwagę, że w ostatnim czasie osoby te w coraz większym stopniu napędzają teorie spiskowe przeciwko Trumpowi wśród swoich publiczności.

Rozgłosu nabrała na przykład teoria dotycząca rzekomego zainscenizowania próby zamachu na Trumpa w 2024 r. w Butler. Według innych teorii spiskowych Trump jest kontrolowany przez Izrael. Pojawiają się nawet głosy, że może być antychrystem. Oczywiście nie ma na to żadnych dowodów, ale niektóre z tych teorii zdają się zyskiwać popularność w mediach społecznościowych, co może niepokoić Trumpa - podkreśliła stacja.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.