Trwa ewakuacja Polaków ze strefy wojny. Niemcom kazali zapłacić

przylot ewakuowanych turystów
Trwa ewakuacja Polaków ze strefy wojny. Niemcom kazali zapłacićPAP / Art Service
5 marca, 15:05

Do ewakuacji Polaków z terenów zagrożonych działaniami wojennymi rząd zaangażował wojsko, a akcja rozpoczęła się w środowy wieczór. I chociaż do przeprowadzenia operacji zaangażowano nawet wojsko, to szybciej zadziałało kilka europejskich państw. Ubiegł nas nawet Luksemburg.

Operacja ewakuacji Polaków z Omanu i państw zagrożonych irańskimi atakami rozpoczęła się w środowy wieczór. Po decyzji premiera i udzieleniu zgody przez prezydenta, do akcji zaangażowano Wojsko Polskie.

Ruszyła ewakuacja Polaków ze strefy wojny

Już przed 6 rano z Dubaju wyruszyły w stronę Omanu 3 autokary z Polakami. Udało im się bezpiecznie przekroczyć granicę, a w tym samym czasie z Polski wystartowały po nich pierwsze dwa samoloty Boeing 737. Jak zapewniał na antenie TVN24 rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, ppłk. Jacek Goryszewski, pierwsza grupa Polaków powinna trafić do kraju w czwartek ok. północy.

- Głównym celem jest pomoc i wsparcie w realizacji ewakuacji naszych rodaków z Bliskiego Wschodu. W szczególności osób, które wymagają pomocy medycznej, tak aby bezpiecznie mogli wrócić do kraju i została im udzielona też tu na miejscu pomoc - powiedział ppłk Goryszewski.

Na mocy postanowienia prezydenta Karola Nawrockiego, akcję ewakuacji wspierać ma Polski Kontyngent Wojskowy Bliski Wschód, a potrwać może ona do 31 marca. W operacji udział bierze 150 żołnierzy. Wcześniej, we wtorek i środę około 1500 Polakom udało się wrócić dzięki operacji, jaką na własną rękę organizowały, lotami komercyjnymi, biura podróży.

Czesi byli szybsi. Niemcy za ratunek muszą zapłacić

Oprócz korzystania z usług prywatnych przewoźników, rządy niektórych państw europejskich również zaangażowały się we wspieranie ewakuacji swych obywateli z państw Bliskiego Wschodu. W czwartek rano na lotnisku we Frankfurcie wylądował pierwszy samolot Lufthansy, na którego pokładzie znalazło się 280 osób. Według ministra spraw zagranicznych Niemiec, Johanna Wadephaula, priorytetowo potraktowano grupy szczególnie wrażliwe, w tym kobiety w ciąży, osoby chore i dzieci. Jak jednak poinformował niemiecki Bild, uratowaniu obywatele Niemiec za przysługę tę będą musieli zapłacić. Rząd ustalić miał cenę 500 euro za osobę, jeśli ewakuacja odbywać będzie się liniami czarterowymi. W ocenie niemieckiego MSZ, będzie to ryczałtowa opłata, zbliżona do ceny biletu w klasie ekonomicznej.

Specjalne samoloty po swych obywateli wysłali też Czesi i Słowacy. Czeski premier ogłosił ewakuację już w niedzielę wieczorem, a pierwsze trzy maszyny wyleciały do Egiptu i Jordanii w poniedziałek. Podobnie szybko zadziałały rządy Belgii i Luksemburga. We środę rano pierwszy samolot linii Luxair bezpiecznie dowiózł ewakuowanych do Europy, a jak zapowiedział luksemburski rząd, rozważane jest wysłanie na pomoc wojskowych samolotów A400M lub MRTT. Luksemburska ewakuacja prowadzona jest wspólnie z rządem Belgii.

Za sprowadzanie swych obywateli zabrała się też Hiszpania, której rząd oszacował, iż na obszarze zagrożonym działaniami wojennymi znajdować się może nawet 30 tys. Hiszpanów. We wtorek premier José Manuel Albares ogłosił akcję ewakuacji, a pierwszy samolot powrócił do kraju nocą tego samego dnia.

O bezpieczeństwo swych obywateli postanowili zadbać również Francuzi. Akcję ewakuacyjną rozpoczęto we wtorek, a we środę rano pierwszy samolot linii Air France wylądował na lotnisku Roissy-Charles de Gaulle. Podobnie jak w przypadku Polski, w pierwszej turze ewakuowano rodziny z małymi dziećmi, kobiety w ciąży o osoby chore.

Również Polska przygotowuje się, by w razie potrzeby do akcji ewakuacyjnej zaangażować dodatkowe środki. Jak zapowiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, wojsko jest gotowe.

- W użyciu są dwa samoloty Boeing 737, ale w dyspozycji w ramach działań i podjętych przez nas decyzji są dwa (samoloty transportowe) Herkules z 33. Bazy Lotnictwa Transportowego w Powidzu oraz (samolot transportowy) CASA z 8. bazy w Krakowie - powiedział wicepremier. W czwartek do Polski dotrzeć mają też dwa komercyjne loty z turystami, wracającymi z Dubaju.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.