Losowanie zamiast politycznego targu. Jak uzdrowić wybór sędziów TK?

budynek Trybunału Konstytucyjnego
budynek Trybunału KonstytucyjnegoMateriały prasowe
dzisiaj, 14:21

Obecny spór o zaprzysiężenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez Prezydenta RP wymaga rozwiązania systemowego, które raz na zawsze wykluczy cząstkowe i kontrowersyjne wnioski. Kluczem do naprawy jest nowa interpretacja art. 194 Konstytucji, bez konieczności jej zmiany.

Zgodnie z ustawą zasadniczą sędziów TK wybiera Sejm spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą. Ten lakoniczny przepis generuje dwa problemy: kto przedstawia kandydatów oraz jak obiektywnie ocenić ich kompetencje. Rozwiązanie jest proste: wystarczy zapisać w ustawie o Trybunale, że selekcja kandydatów odbywa się w drodze losowania spośród profesorów tytularnych nauk prawnych.

Taka regulacja doprowadziłaby do całkowitego odpartyjnienia procesu. Profesor tytularny (dawny „belwederski”) to osoba, której wiedza została zweryfikowana przez wieloletni, rygorystyczny system awansów naukowych. Kwestionowanie ich kompetencji oznaczałoby podważenie całego polskiego systemu szkolnictwa wyższego.

Mechanizm „bezpiecznika”

Aby zapobiec politycznemu blokowaniu wyboru, ustawa powinna wyznaczać sztywne terminy na podjęcie uchwały przez Sejm. W przypadku braku decyzji posłów w terminie wylosowany kandydat uzyskiwałby status sędziego TK automatycznie, z mocy samej ustawy. Trudno wyobrazić sobie sytuację, w której Prezydent RP odmawia przyjęcia ślubowania od tak wysokiej klasy znawcy prawa.

Polityczność jest nieunikniona?

Nauka prawa porównawczego uczy, że organy państwowe zawsze mają charakter polityczny. Widzimy to w USA, gdzie prezydent mianuje sędziów Sądu Najwyższego, czy w Szwajcarii, gdzie przynależność partyjna jest nieformalnym wymogiem. Musimy się z tym pogodzić, ale zadaniem Konstytucji i ustaw jest maksymalne uporządkowanie tego procesu. Propozycja losowania profesorskiego to krok w stronę merytokracji, na którą Polska zasługuje.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.