W Prawie i Sprawiedliwości trwają przymiarki do wyboru kandydata na prezydenta. Nazwisko poznamy w połowie listopada. W najnowszym sondażu dla DGP i RMF FM zbadaliśmy kogo największa partia opozycyjna powinna wystawić w przyszłorocznych wyborach.

Najbardziej rozpoznawalni politycy Prawa i Sprawiedliwości oprócz prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego to były premier Mateusz Morawiecki (96,5 proc. rozpoznawalności), jego poprzedniczka Beata Szydło (96,1 proc.) i były szef resortu obrony Mariusz Błaszczak (94,2 proc.). Na dalszych miejscach są były minister edukacji Przemysław Czarnek (89,4 proc.) oraz Joachim Brudziński, kilka lat temu minister spraw wewnętrznych i administracji (80,6 proc.) – wynika z najnowszego sondażu United Surveys dla DGP i RMF FM. Kaczyńskiego nie braliśmy pod uwagę w tym badaniu, bo wiadomo, że nie wystartuje w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.

Rozpoznawalność nie idzie jednak w parze z zaufaniem. W grupie najbardziej rozpoznawalnych tylko Brudziński dostał mniej niż 50 proc. odpowiedzi „znam i nie ufam”.

– Badanie pokazuje główny problem PiS. Partia ma rozpoznawalnych liderów, ale im bardziej są oni rozpoznawalni, tym mniejszym zaufaniem społecznym się cieszą. To sygnał dla Jarosława Kaczyńskiego, że po przegranych wyborach trzeba dokonać pewnych zmian i mocniej eksponować trochę nowe twarze – mówi DGP Szymon Ossowski, politolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jak dodaje, w ostatnich wyborach PiS stracił elektorat wśród młodszych grup wiekowych. – Nie odzyska go, wysuwając na pierwszy plan Mariusza Błaszczaka lub Beatę Szydło – komentuje ekspert.

Nowogrodzka na rozdrożu

Jak podkreślają nasi rozmówcy, wybór nowej twarzy PiS będzie istotny w kontekście przyszłorocznych wyborów prezydenckich. Wśród elektoratu obecnej opozycji najlepiej oceniany jest Mariusz Błaszczak (73,2 proc. zaufania). Dość dobrze wypadają też byli premierzy – Beata Szydło (72,1 proc.) i Mateusz Morawiecki (67,6 proc.).

– W moim przekonaniu spokojnie wywalczyliby udział w drugiej turze. Problem zacząłby się później, gdy trzeba byłoby poszerzyć elektorat i zawalczyć o głos niezdecydowanych. Tutaj nie mieliby już dużego pola manewru – mówi Ossowski.

W podobnym tonie wypowiadał się Jarosław Kaczyński, pytany o start Mateusza Morawieckiego. – Czy to jest kandydat idealny z perspektywy zwycięstwa? Nie. On jest wyjątkowo zdolny i go cenię, ale chodzi o to, że chcemy postawić na kogoś, kto ma realną szansę wygrać. Potrzebny jest taki, który zdobędzie ponad 50 proc. – mówił prezes PiS.

Wśród potencjalnych kandydatów wymieniani są m.in. europosłowie Tobiasz Bocheński i Waldemar Buda. Według ustaleń Wirtualnej Polski na giełdzie nazwisk pojawiają się także prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny, prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki, były minister rozwoju Piotr Nowak oraz poseł Andrzej Śliwka. – Myślę, że może to być ktoś z tego grona, ale to badania pokażą, który z nich ma największy potencjał – mówi jeden z czołowych polityków PiS.

– Ryzykowną opcją, ale dającą możliwość wyborczego sukcesu, byłoby postawienie na kogoś mało znanego. PiS musiałby mocno zainwestować w budowanie rozpoznawalności takiego kandydata, ale mógłby on zawalczyć o elektorat centrowy. To byłoby poniekąd powtórzenie drogi z 2015 r., choć warto pamiętać, że sukces Andrzeja Dudy był podyktowany także fatalną kampanią Bronisława Komorowskiego. Nawet sztab PiS nie spodziewał się wygranej ich kandydata – ocenia ekspert z UAM.

W spekulacjach medialnych przewija się również kandydatura Jacka Siewiery. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego przeciął jednak spekulacje. – Nie mam planu startu w wyborach prezydenckich – mówił w rozmowie z Radiem Zet.

– Mimo słabej rozpoznawalności ma duży potencjał. Wśród wyborców opozycji znaczna część osób, która go zna, jednocześnie mu ufa. Wśród pozostałych grup też wypada pozytywnie. Jest tak, ponieważ kojarzy się Polakom z bezpieczeństwem, zajmuje odpowiedzialną funkcję, bardzo dobrze wypada w mediach, nie jest bezpośrednio „sklejony” z PiS. Siewiera może być tym kandydatem, który przy bardzo mocnej kampanii będzie w stanie walczyć z kontrkandydatem jak równy z równym – ocenia Szymon Ossowski.

PiS daje sobie czas

Na razie znany jest jedynie termin ogłoszenia nazwiska osoby, która będzie się ubiegać o schedę po Andrzeju Dudzie. – Kandydat na prezydenta zostanie przedstawiony jesienią tego roku, prawdopodobnie tak, jak to miało miejsce 10 lat temu, 11 listopada. Myślę, że Święto Niepodległości to dobra okazja – podkreśla w rozmowie z DGP Mariusz Błaszczak, obecnie szef klubu PiS.

Odmawia jednak rozmowy o nazwiskach. – Proszę o chwilę cierpliwości – mówi. I przy okazji uderza w Rafała Trzaskowskiego, prezydenta Warszawy. – Zapewniam, że kandydat PiS, jeśli zostanie prezydentem, to nie zgodzi się na przykład na to, żeby wprowadzać cenzurę w postaci karania za mowę nienawiści, na to wszystko, co jest związane z rewolucją kulturową, a więc ze związkami partnerskimi prowadzącymi potem do adopcji dzieci przez pary homoseksualne, na zdejmowanie krzyży z instytucji publicznych – wylicza.

Co z innymi?

Powoli do wyłonienia kandydatów na prezydenta przymierzają się także pozostałe ugrupowania parlamentarne. W KO niemal pewny nominacji partyjnej może być obecny prezydent stolicy. – Musiałoby wydarzyć się coś naprawdę poważnego, żebyśmy zdecydowali się wskazać inną kandydaturę niż Rafała – mówi nam polityk z kierownictwa PO.

Z naszych informacji wynika jednak, że upadła koncepcja ogłoszenia startu Trzaskowskiego na Campusie Polska Przyszłości, który odbędzie się pod koniec sierpnia. – Była o tym mowa w kwietniu, po pierwszej turze wyborów samorządowych, ale to już nieaktualne. Prawdopodobnie decyzję będziemy ogłaszać jesienią – mówi nam źródło w Platformie.

W Trzeciej Drodze możliwe jest poparcie zarówno przez Polskę 2050, jak i PSL kandydatury marszałka Szymona Hołowni. W Konfederacji odbędą się prawybory z udziałem m.in. dwóch liderów tej formacji: Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka. Kłopot ma Lewica, która musi najpierw zdecydować, czy chce utrzymania formuły dotychczasowej współpracy w ramach szerokiej koalicji. Na piątek jest zaplanowane wyjazdowe posiedzenie klubu – tam ma dojść do rozmów między parlamentarzystami Nowej Lewicy i Partii Razem. ©℗

ikona lupy />
Czy znasz następujących polityków i im ufasz? / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe
ikona lupy />
Sondaż - PiS - Prawo i Sprawiedliwość - Czy zna i ufa pan/pani następującym politykom / GazetaPrawna.pl / Patryk Koch, fot. (od lewej) shutterstock/Lukasz Michalczyk; shutterstock/Dziurek; shutterstock/360b
ikona lupy />
Sondaż - PiS - Prawo i Sprawiedliwość - Czy zna i ufa pan/pani następującym politykom / GazetaPrawna.pl / Patryk Koch