Wybory samorządowe 2024. Politolog: Duże miasta pozostają poza zasięgiem PiS

Rafał Trzaskowski Donald Tusk
Warszawa, 07.04.2024. Wybory samorządowe 2024. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (L) i premier Donald Tusk (P) w sztabie wyborczym Koalicji Obywatelskiej, 7 bm. w Warszawie. Zakończyły się wybory samorządowe. (ad) PAP/Marcin Obara ***Zdjęcie do depeszy PAP pt. Warszawa: Rafał Trzaskowski wygrywa w pierwszej turze wyborów na prezydenta stolicy z wynikiem 59,8 proc. - sondaż Ipsos dla Polsatu, TVN i TVP.***PAP / Marcin Obara
8 kwietnia 2024

Gdy patrzymy na podział w sejmikach, widzimy wynik 10-6. Te wybory to, moim zdaniem, kolejne pyrrusowe zwycięstwo PiS - powiedział dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, komentując wyniki exit poll niedzielnych wyborów samorządowych. Frekwencja w wyborach samorządowych według sondażowych wyników podanych przez Ipsos wyniosła 51,5 proc. 

"Wybory samorządowe mają to do siebie, że każdy może powiedzieć, że jest wygrany. Wybory parlamentarne czy prezydenckie są jednoznaczne, choć nawet przy parlamentarnych zdarza się, że pomniejsze partie również chwalą się sukcesami. Uczciwie mówiąc, rozczarowujące wyniki zanotowała Konfederacja i Lewica, na szpicy mamy właściwie remis" - powiedział dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. "Gdy patrzymy na podział w sejmikach, widzimy jednak wynik 10-6. Te wybory to, moim zdaniem, kolejne pyrrusowe zwycięstwo PiS" - dodał.

Głosowanie w Warszawie 

Duże miasta - zauważył politolog - "tradycyjnie pozostają poza zasięgiem PiS". Przyznał, że wynik uzyskany w Warszawie przez kandydata PiS Tobiasza Bocheńskiego to sukces polityka. "Podwoił swoje sondażowe poparcie. Choć patrząc na poparcie, jakie ponad pięć lat temu uzyskał Patryk Jaki, widać, że poszło mu nieco gorzej. Jaki miał lepszą kampanię. Magdalena Biejat paradoksalnie również może ogłosić sukces, ponieważ uzyskała tyle głosów, ile dawały jej sondaże, i lepszy wynik, niż jej ugrupowanie" - podkreślił Słupik, oceniając wynik kandydatki Lewicy.

Rozczarowująca frekwencja wyborcza

Przyznał też, że jest rozczarowany frekwencją wyborczą. "Liczyłem na więcej. Nie jest tragiczna, przekroczyliśmy próg 50 procent, ale ludzie wciąż nie zdają sobie chyba sprawy z tego, że większość rzeczy, jakie dzieją się wokół nich, to efekt pracy samorządu. Panuje centralistyczne wyobrażenie, przekonanie, że wszystkie decyzje zapadają w Warszawie, tymczasem codzienność - szkoła, droga, zagospodarowanie przestrzeni, wywóz śmieci - dzieje się w miastach i gminach" - zauważył dr Tomasz Słupik.

Wyborcze statystyki

O godz. 21 w niedzielę zakończyło się głosowanie w wyborach samorządowych. Wybierano blisko 47 tys. radnych gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich i prawie 2,5 tys. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Frekwencja w wyborach samorządowych według sondażowych wyników podanych przez Ipsos wyniosła 51,5 proc. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.