Wieczornego wywiadu szef Prawa i Sprawiedliwości udzielił telewizji publicznej w zamku w Baranowie Sandomierskim. Obiekt kilkanaście lat temu wystawiony był na sprzedaż. "Jestem rad z tego, że to się jednak nie udało, że to pozostało w polskich rękach" – powiedział Jarosław Kaczyński. Jak podkreślił, obecny rząd idzie inną drogą niż poprzednicy. "Chcemy, żeby zabytki były w polskich rękach i, co więcej, chcemy, by te zabytki były odnawiane, a tam gdzie to jest potrzebne – wręcz odbudowywane" – mówił prezes PiS.

Zapowiedział również, że wynoszący do tej pory ok. 300 mln zł rocznie fundusz konserwatorski, teraz będzie wynosił ok. 3 mld zł. Według szefa PiS w Polsce trzeba odbudować wiele zabytków zniszczonych w czasie wojny. "To trudne, wielkie zadanie(...), ale dla zamożnego, a sądzę, że już niedługo będziemy zamożnym państwem, do wykonania" – mówił Kaczyński, dodając, że jest kryzys, ale "to zawsze w pewnym momencie przechodzi".

Reklama

Dodał także, że w Polsce zabytków jest mało w porównaniu z krajami południowymi i zachodnimi. "Nie zawsze tak było" – podkreślił. Pytany o wnioski ze swoich ostatnich wizyt – w sobotę prezes PiS odwiedził Małopolskę, w niedzielę Podkarpacie – odpowiedział, że mniej mówi o osiągnięciach ostatnich siedmiu lat, a koncentruje się na przekazie, jak rząd reaguje na poważny kryzys, jaki przyszedł z zewnątrz. Chodzi m.in. o ogrzewanie domów w zimie.

Reklama

Mówiąc o tym, że Polska jest samowystarczalna żywnościowo, zaznaczył, że przygotowywany jest program dający rolnikom możliwość zakupu nawozów po przystępnych cenach. Zdaniem prezesa warto byłoby wznowić produkcję nawozów.

Kaucja za zboże ukraińskie?

Ustosunkowując się do pomysłu PSL o wprowadzeniu kaucji za zboże ukraińskie eksportowane do Polski, prezes PiS zaznaczył, że "zboże wjeżdża do Polski nie po to, żeby w Polsce tworzyć konkurencję cenową dla naszego zboża, ale po to, żeby być wyeksportowanym dalej".

"To jest czasem przechowywane, głównie kukurydza, w naszych magazynach. Skądinąd ona będzie miała swoje przeznaczenie, jeśli kiedyś będzie trzeba, dla produkcji – może trochę zaskakującej – bo dla produkcji czegoś w rodzaju pelletu, bo ona jest wydajna energetycznie" – mówił prezes. Jak podkreślił, trzeba pomagać eksportować zboże, "bo Rosjanom chodzi o wywołanie kryzysu światowego".

Kaczyński pytany o brak refinansowania przez UE pomocy, jaką Polska niesie uchodźcom, odpowiedział, że "Unia Europejska, a dokładnie czynniki kierownicze, a jeszcze dokładniej Niemcy, chcą zmienić rząd w Polsce, żeby zrealizować swoje imperialistyczne plany". Z punktu widzenia moralnego i prawnego – jak zaznaczył prezes PiS – te pieniądze Polsce się należą. "UE powinna być zreformowana" – ocenił Kaczyński.

Europa Środkowo-Wschodnia jako "całość ekonomiczna"

Komentując swój planowany udział w forum ekonomicznym w Karpaczu w nadchodzącym tygodniu, prezes PiS zauważył, że kraje karpackie nie mają dostatecznej siły przebicia, ponieważ nie są odpowiednio zintegrowane. Zdaniem Kaczyńskiego Europa Środkowo-Wschodnia powinna być "całością ekonomiczną" – chodzi m.in. o połączenia drogowe, kolejowe, światłowodowe i o rurociągowe.

Prezes PiS, dopytywany o zapowiedzi domagania się reparacji wojennych od Niemiec, podkreślił, że chodzi nie tylko o uzyskanie odszkodowań, ale też o "aspekt poznawczy" – o to, by Europa, USA, świat i sami Niemcy dowiedzieli się, jaka była skala zniszczeń w Polsce w czasie wojny. Uzyskanie odszkodowań będzie – ocenił prezes – operacją wieloletnią. Jak dodał, dobrze, że opozycja nie powiedziała nie w tej kwestii, ponieważ zjednoczona Polska jest silna.

"Zobaczymy, będzie kwestia uchwały Sejmu na najbliższym posiedzeniu. Podejmiemy niedługo działania w sferze dyplomatycznej" – zapowiedział Kaczyński.

Czy bon turystyczny zostanie przedłużony?

Na koniec wywiadu prezes PiS został zapytany o sprawę bonów turystycznych, których na samym Podkarpaciu nieaktywowanych jest jeszcze ponad 30 tys. Czas na wykorzystanie tego dofinansowania upływa 30 września.

"Trzeba przedłużyć i wyczerpać do końca" – mówił o bonie turystycznym prezes PiS. Jak uzasadniał, bon daje szansę na wypoczynek i zwiedzenie Polski dla wielu rodzin, których nie było stać na to, ale i są tacy – jak ocenił – dla których wartość bonów nie ma znaczenia. "Bony dostawali wszyscy" – wskazał Kaczyński. Zwrócił też uwagę na rolę tego programu dla wsparcia turystyki. W Sejmie jest projekt przedłużenia projektu.(PAP)