"Kontynuujemy wydawanie szczepionek do punktów, które je zamawiają i tutaj wszystko działa z dotychczasową dynamiką" - powiedział Kuczmierowski.

Poinformował, że w piątek do Polski trafi 65 tys. dawek szczepionki firmy AstraZeneca, do końca marca ma trafić do naszego kraju jeszcze 600 tys. dawek tego preparatu, a w drugim kwartale - 6 mln dawek - dodał. Jeśli chodzi o dostawę szczepionki firmy Moderna, to wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie dotrze ona do Polski w sobotę, ale w niedzielę lub w poniedziałek. Ma być to 210 tys. dawek - przekazał szef Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.

Kuczmierowski pytany o to, czy fakt, że kilka krajów europejskich wstrzymało szczepienie preparatem firmy AstraZeneca może spowodować, że więcej dawek trafi do Polski stwierdził, że raczej nie należy się tego spodziewać. Dodał, że kolejne dostawy szczepionek tej firmy planowane są na przyszły tydzień, ale nie jest znana jeszcze ich liczba.

Kuczmierowski odniósł się też do informacji, z których wynika, że część pacjentów rezygnuje ze szczepienia preparatem AstraZeneca.

"Jeżeli będzie sytuacja, że faktycznie osoby z grup dedykowanych będą rezygnować, to rozważymy dopuszczenie osób, które czekają jeszcze na szczepienie" - powiedział. Dodał, ze punkty szczepień zamawiające szczepionki nie mają wyboru typu szczepionki. Jednocześnie jest bardzo duże zainteresowanie szczepionkami nawet poza grupami, które są obecnie szczepione.

"Przekazujemy to, czym dysponujemy. W ten chwili mamy zapisy na dwa miesiące na AstręZenekę" - powiedział.

Dopuszczone w UE są szczepionki firm: Pfizer/BioNTech, Moderna, AstraZeneca i od niedawna Johnson & Johnson. Trzy pierwsze preparaty podaje się w dwóch dawkach, a szczepionkę Johnson & Johnson w jednej.

W Polsce stosowane są szczepionki od firm: Pfizer/BioNTech, Moderna i AstraZeneca. Dostawa preparatu od Johnson & Johnson do Polski może nastąpić w drugiej połowie kwietnia.