Susza rolnicza w całym kraju! Jak nie stracić prawa do pomocy?

Drought,Stricken,Agricultural,Field,Illustrating,Severe,Crop,Failure,And,Environmental
susza, rolnik, plonyShutterstock
18 czerwca, 11:07
aktualizacja 18 czerwca, 11:07

Trzeci komunikat Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej potwierdził to, co rolnicy widzą na polach od tygodni: deficyt wody objął już wszystkie województwa. Dla części upraw czerwcowe opady przyszły za późno. O tym, czy gospodarstwo otrzyma pomoc i w jakiej wysokości, zdecydują dziś nie tyle same straty, ile dopełnienie kilku formalności w ściśle określonych terminach.

Jeszcze 22 maja 2026 r. Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowy Instytut Badawczy w Puławach (IUNG-PIB) w pierwszym tegorocznym komunikacie Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej (SMSR) wskazywał zagrożenie w dziewięciu województwach. Niespełna trzy tygodnie później obraz wyraźnie się pogorszył. Z trzeciego komunikatu, obejmującego okres od 11 kwietnia do 10 czerwca 2026 r., wynika, że susza rolnicza występuje już na terenie wszystkich województw. Średni klimatyczny bilans wodny dla kraju wyniósł –118,6 mm, a najniższe wartości – poniżej –180 mm – odnotowano w Lubelskiem, gdzie deficyt wody sięgnął progu właściwego dla gleb najbardziej podatnych na suszę.

Uprawy na pierwszej linii

Zagrożenie objęło sześć grup upraw. Najtrudniejsza jest sytuacja zbóż jarych, dla których suszę stwierdzono w około 62 proc. gmin w kraju. W zbożach ozimych wskaźnik sięga około 55 proc. gmin, w truskawkach około 47 proc., a w krzewach owocowych około 28 proc. Doświadczenia z lat poprzednich pokazują, że wraz ze wzrostem temperatur do listy zagrożonych upraw dołączają zwykle kukurydza, ziemniaki, rośliny strączkowe, buraki cukrowe oraz warzywa gruntowe, dlatego obraz strat będzie się zmieniał w kolejnych tygodniach.

Spór o rzepak

Najwięcej emocji budzi rzepak. Plantatorzy od tygodni alarmowali o stratach widocznych gołym okiem, a część gospodarstw zdążyła już zaorać plantacje. Mimo to rzepak i rzepik – obok drzew owocowych – pojawiły się w państwowym monitoringu dopiero w czerwcowym komunikacie, i to zaledwie w 34 gminach, niemal wyłącznie w Lubelskiem. To około 1,3 proc. gmin w kraju. Rozbieżność między wynikiem modelu a stanem pól producenci odbierają jako dowód opieszałości systemu w rejestrowaniu rzeczywistych zniszczeń.

Rzepak
Rzepak

Czy deszcz uratuje plony

Dla wielu upraw ewentualne czerwcowe opady to pomoc spóźniona. Zboża ozime, wczesne zboża jare i rzepak znajdują się w zaawansowanych fazach rozwoju, a niedobór wody w kluczowych momentach wegetacji – kwitnienia oraz zawiązywania ziaren i łuszczyn – doprowadził już do nieodwracalnej redukcji plonów. Deszcz nie zregeneruje zaschniętych roślin. Większa wilgotność może natomiast pomóc uprawom późniejszym, takim jak kukurydza, ziemniaki czy buraki cukrowe, a także pobudzić odrosty na łąkach i pastwiskach. Eksperci, m.in. z Wód Polskich, zwracają uwagę, że punktowe ulewy spływają po przesuszonej glebie, dlatego bez inwestycji w retencję susza będzie co roku generować miliardowe straty.

Pomoc tylko przez aplikację

W przeciwieństwie do szkód po wiosennych przymrozkach, które szacują powoływane przez wojewodów komisje terenowe, straty suszowe ustala się wyłącznie za pośrednictwem rządowej aplikacji „Zgłoś szkodę rolniczą". Narzędzie działa od czerwca 2020 r.; korzystanie z niego wymaga zalogowania i podpisu zaufanego. Dla sezonu 2026 aplikacja nie została jeszcze uruchomiona – w poprzednich latach udostępniano ją zwykle w drugiej połowie lata. Wniosek co do zasady składa się do 15 października roku, w którym wystąpiła susza.

Aplikacja zestawia dane wprowadzone przez rolnika ze wskaźnikami IUNG. Protokół uprawniający do państwowego odszkodowania system wygeneruje dopiero wówczas, gdy straty w gospodarstwie przekroczą 30 proc. średniej rocznej produkcji rolnej; przy stratach na poziomie 30 proc. lub niższym powstaje wyłącznie kalkulacja. Do czasu zatwierdzenia rolnik może wracać do wniosku i uzupełniać dane wraz z publikacją kolejnych komunikatów SMSR, dlatego z wysłaniem dokumentu nie warto się spieszyć. ARiMR zapowiada prace nad nowym narzędziem do obsługi szkód klęskowych, szerzej wykorzystującym dane własne Agencji i dane meteorologiczne, jednak terminu wdrożenia ani pełnego opisu funkcjonalności na razie nie podano.

Logo ARiMR
Siedziba ARiMR Oddział w Krakowie

Kalendarz, który decyduje o wszystkim

Podstawowym warunkiem ubiegania się o pomoc suszową jest prawidłowe złożenie wniosku o płatności bezpośrednie na 2026 r. Termin podstawowy upłynął 1 czerwca 2026 r.; wniosek można jeszcze złożyć do 26 czerwca 2026 r., ale za każdy roboczy dzień opóźnienia należna płatność jest pomniejszana o 1 proc. Aplikacja suszowa korzysta z danych o działkach i uprawach zadeklarowanych w eWniosekPlus, dlatego pominięta działka, błędnie wskazana uprawa czy brak aktualizacji zasiewów mogą zaniżyć późniejsze oszacowanie szkód. Weryfikacja wniosku obszarowego przed złożeniem jest więc jednym z najważniejszych działań przygotowujących gospodarstwo do procedury suszowej.

Ubezpieczenie warunkiem pełnej wypłaty

Brak polisy może obniżyć pomoc o połowę. Jeżeli ubezpieczeniem od co najmniej jednego z wymaganych ryzyk – m.in. suszy, gradu, deszczu nawalnego, przymrozków wiosennych, powodzi lub huraganu – nie objęto co najmniej połowy powierzchni upraw w plonie głównym, wsparcie zmniejsza się o 50 proc. Nie musi to być ochrona od samej suszy; dla zachowania prawa do pełnej pomocy wystarczy ubezpieczenie odpowiedniej części upraw od jednego ze wskazanych ryzyk. W ustawie budżetowej na 2026 r. na dopłaty z budżetu państwa do składek ubezpieczeniowych (do 65 proc.) przewidziano 629 mln zł.

Ważne

Rolnik, który nie ubezpieczył co najmniej połowy powierzchni upraw od jednego z wymaganych ryzyk, musi liczyć się z obniżeniem przyszłej pomocy suszowej o 50 proc. – nawet jeśli realne straty będą znaczne.

Stawki: precedens z 2025 r.

Stawki za szkody w plonach w 2026 r. nie zostały jeszcze określone i będą wprost zależeć od ustalonego w aplikacji przedziału procentowego strat w danym gospodarstwie. Punktem odniesienia może być nabór z wiosny 2025 r. dla gospodarstw poszkodowanych przez suszę w 2024 r., w którym ARiMR stosowała trzy progi: 3000 zł do hektara przy stracie co najmniej 70 proc. plonu, 2000 zł przy stracie od 50 do 69,99 proc. oraz 1000 zł przy stracie od 30 do 49,99 proc. Równolegle funkcjonowała pomoc dla rodzin – jednorazowa płatność 3000 zł na gospodarstwo przy łącznych szkodach w produkcji roślinnej wynoszących co najmniej 15 proc. i utracie dochodu sięgającej co najmniej 6400 zł rocznie. Powielenie tego modelu w 2026 r. jest możliwe, lecz niepewne.

Fundusz Ochrony Rolnictwa

Susza zwiększa także ryzyko problemów ze sprzedażą plonów i opóźnień w płatnościach od kontrahentów. W takiej sytuacji znaczenie ma Fundusz Ochrony Rolnictwa, z którego rekompensowane są straty producentów rolnych w razie niewypłacalności podmiotu skupującego. Po nowelizacji z 2026 r. wnioski składa się w dwóch terminach: od 1 lutego do 31 marca oraz od 1 lipca do 31 sierpnia. Dla wniosków złożonych latem KOWR ma przygotować zestawienie do 30 listopada.

Co robić teraz

Na obecnym etapie rolnik powinien przede wszystkim zweryfikować dane o uprawach we wniosku o płatności bezpośrednie, bo to one zasilą późniejsze szacowanie szkód, oraz dopilnować terminu jego złożenia. Równie istotne jest bieżące śledzenie kolejnych komunikatów IUNG i gromadzenie dokumentów dotyczących produkcji, strat i polis, a także sprawdzenie, czy ubezpieczeniem objęto wymaganą część upraw – jego brak może obniżyć pomoc o połowę. Pierwsze raporty nie przesądzają jeszcze skali suszy w całym sezonie; o wysokości wsparcia zdecydują dalsze straty i szczegółowe przepisy. Już teraz warto jednak uporządkować dokumentację i pilnować terminów, bo w procedurze suszowej nawet drobny błąd może mieć finansowe skutki.

Źródło: INFOR
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.