Jak planować wakacyjny wyjazd z czworonogiem? Choć zwierzęta domowe odgrywają coraz większą rolę w naszej codzienności, to nadal bywają też w przestrzeni publicznej źródłem wielu konfliktów. Wiele z nich dotyczy ich obecności w miejscach, w których spożywamy posiłki.
Zwierzęta bywają źródłem konfliktów
Zwierzęta domowe zajmują coraz więcej miejsca w życiu codziennym społeczeństwa. W przestrzeni publicznej dyskutuje się o tym w różnych kontekstach – z jednej strony są powody do zadowolenia, bo wzrasta świadomość tego, jak prawidłowo się nimi opiekować oraz jak zapobiegać ich bezdomności, z drugiej zaś niepokoi to, że popadamy w skrajności, a młodzi ludzie często chętniej decydują się na posiadanie zwierząt, niż na posiadanie dzieci. Nie jest też tak, że całe społeczeństwo stało się nagle „zwierzolubne”. Wyraźnie widać to na grupach sąsiedzkich działających w mediach społecznościowych, na których dyskusje o sprzątaniu po psach oraz uciążliwościach wynikających z tego, że szczekają, nie mają końca. Nie zmieniło się również to, że okres letni i związane z nim wakacje są trudnym czasem dla schronisk dla zwierząt i organizacji prozwierzęcych, bo nadal w tym czasie liczba porzucanych zwierząt znacząco wzrasta. Jednak jest też drugi biegun wakacyjnych problemów związanych ze zwierzętami. Nie tylko nie są one porzucane w związku z aktywnością prowadzoną przez rodzinę, ale coraz częściej w niej towarzyszą. Dotyczy to między innymi wakacyjnych wyjazdów, w przypadku których nie tylko trzeba znaleźć obiekt przyjazny zwierzętom, w którym będzie można z nimi nocować, ale również zaplanować pobyt tak, by zwierzę mogło towarzyszyć swoim opiekunom, np. w czasie posiłków. I choć latem bywa to ułatwione, bo w ciepłe dni w wielu miejscach funkcjonują tzw. ogródki, w których obecność psa jest znacznie mniej widoczna dla gości restauracji, to jednak nadal na tym tle rodzi się sporo konfliktów. I jak zwykle w tego rodzaju sytuacjach, pojawia się podstawowe pytanie – czy obecność psa w miejscu, w którym są spożywane posiłki jest zgodna z prawem?
Psy asystujące mają szczególny status
Warto z góry zastrzec, że ze wszelkich rozważań na ten temat wyłączone są psy asystujące, których pozycja w społeczeństwie jest szczególna i została wprost uregulowana w art. 20a ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Wynika z niego jasno, że osoba niepełnosprawna wraz z psem asystującym ma prawo wstępu:
1) do obiektów użyteczności publicznej, w szczególności: budynków i ich otoczenia przeznaczonych na potrzeby administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, opieki zdrowotnej, opieki społecznej i socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, morskim lub wodnym śródlądowym, świadczenia usług pocztowych lub telekomunikacyjnych oraz innych ogólnodostępnych budynków przeznaczonych do wykonywania podobnych funkcji, w tym także budynków biurowych i socjalnych;
2) do parków narodowych i rezerwatów przyrody;
3) na plaże i kąpieliska.
Uprawnienie to przysługuje również w środkach transportu kolejowego, drogowego, lotniczego i wodnego oraz w innych środkach komunikacji publicznej. Warunkiem skorzystania przez niepełnosprawnego z przysługującego mu uprawnienia jest wyposażenie psa asystującego w uprząż oraz posiadanie certyfikatu potwierdzającego jego status i zaświadczenia o wykonaniu wymaganych szczepień weterynaryjnych. Warto zauważyć i pamiętać o tym, że przepisy nie przewidują obowiązku założenia psu asystującemu kagańca oraz prowadzenia go na smyczy, co oczywiście nie zwalnia osoby, której pies asystuje z odpowiedzialności za ewentualne szkody, które może on wyrządzić.
POLECAMY: Maj i czerwiec w szkołach, czyli w praktyce zabawa w naukę
Nie daj się straszyć sanepidem, w restauracji decyduje właściciel
A co z pozostałymi psami, które po prostu są członkami rodzin i towarzyszą im w codziennych aktywnościach? Przepisy nie przyznają im szczególnych praw w przestrzeni publicznej, ale też w większości przypadków nie wykluczają ich obecności. Od tej zasady są oczywiście wyjątki, np. zakaz wprowadzania ich do parków narodowych i rezerwatów przyrody. Jednak co do zasady, o tym, czy zwierzęta będą mogły być obecne w barze, restauracji, czy kawiarni, decydują właściciele (zarządcy) tych miejsc. To na nich ciążą obowiązki związane z przestrzeganiem zasad higieny i bezpieczeństwa żywności i to oni muszą opracować w tym zakresie odpowiednie procedury. Jeśli obecność zwierząt w ich ocenie stoi temu na przeszkodzie, mogą zakazać im wstępu do lokalu. Mogą również wyznaczyć w nim strefy, w których obecność zwierząt jest dopuszczalna oraz takie, do których nie mogą wchodzić. Mają też prawo wymagać, by pies przebywający na terenie lokalu był np. na smyczy. Trzeba jednak pamiętać, że nawet jeśli tego nie zrobią, nadal to właściciel zwierzęcia jest odpowiedzialny za to, by swoją obecnością nie zakłócało ono spokoju innych gości i nie wyrządziło im szkód.
Jak z tego wynika, jeśli obecność zwierząt podczas spożywania posiłku robi komuś istotną różnicę, planując skorzystanie z usług gastronomicznych warto odpowiednio wcześnie zwrócić uwagę na to, czy miejsce, do którego się wybiera jest im przyjazne, aby uniknąć ewentualnych późniejszych nieprzyjemności. O ile bowiem zawsze można wymagać, by właściciel w odpowiedni sposób sprawował opiekę nad psem i aby nie zakłócał on spokoju w swoim otoczeniu, o tyle sama jego obecność w konkretnym miejscu zależy jedynie od woli właściciela tego miejsca oraz właściciela zwierzęcia. „Straszenie sanepidem”, z którym często można się spotkać w tego rodzaju sytuacjach jest o tyle pozbawione sensu, że wobec braku zakazu, instytucji tej nie zainteresuje sama obecność zwierzęcia. W przedmiocie jej zainteresowania mogą natomiast znaleźć się konsekwencje związane z tą obecnością, jeśli naruszają obowiązujące zasady przestrzegania higieny.
Kto decyduje o tym, czy pies może wejść do baru, restauracji lub kawiarni?
Czy przepisy wymagają założenia kagańca lub smyczy psu asystującemu?
Czy obecność psa w restauracji interesuje sanepid?
Podstawa prawna
art. 20a ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (j.t. Dz.U. z 2025 r. poz. 913)
- Wlepiają dotkliwe kary za niepłacenie abonamentu RTV tym, którzy... nie mają ani telewizora, ani radia. Jak to możliwe?
- Trzeba teraz płacić podatek od takiego garażu? Urzędy zaczęły wysyłać pisma, a właściciele łapią się za głowę
- Mam 65 lat i 20 lat stażu pracy. Jaka emerytura z ZUS mi się należy? Poznaj kwoty netto i brutto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu