"Bardzo prawdopodobne jest także otwarcie hoteli dla 25% lub 50% klientów. Są tu jednak wątpliwości, bo otwarcie hoteli zachęci ludzi do podróży, a tego rząd chce uniknąć" - czytamy na stronie internetowej radia.

Mimo wszystko luzowania obostrzeń można się spodziewać, bo liczba zakażeń spada. "To daje pewnego rodzaju przestrzeń do zastanawiania się jakie dalsze kroki wykonywać. Ale musimy brać pod uwagę, że nie żyjemy w próżni, wirus nie zna granic" - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski, cytowany przez stację.

Nie ma co natomiast liczyć na otwarcie restauracji i siłowni, podkreśliło też RMF FM.

W piątek wicepremier, minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin zapowiadał, że otwarcie galerii handlowych, z zachowaniem wszystkich wymogów sanitarnych, powinno być możliwe od 1 lutego.

Od kilku miesięcy obowiązuje limit klientów w sklepach. W ramach dodatkowych obostrzeń, wprowadzonych w ramach tzw. narodowej kwarantanny 28 grudnia zamknięto galerie handlowe z wyjątkiem sklepów spożywczych, aptek i drogerii. Zgodnie z obecnymi przepisami, restrykcje mają potrwać do 31 stycznia.