Lidl na celowniku UOKiK. W tle zmowa na rynku pracy. Siec może zapłacić milionową karę

Lidl, sklep Lidl
UOKiK sprawdza, czy Lidl i firmy przewozowe uczestniczyły w zmowie na rynku pracyShutterstock
54 minut temu

Lidl może mieć poważne problemy. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszedł do biur sieci oraz czterech firm przewozowych współpracujących z dyskontem. Urząd poinformował o wszczęciu postępowania wyjaśniającego, które dotyczy możliwej zmowy na rynku pracy.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przekazał w poniedziałkowym komunikacie, że podejrzewane porozumienie mogło polegać na ustaleniu, iż przewoźnicy obsługujący centra dystrybucyjne Lidla nie będą konkurowali między sobą o pracowników - poinformowała Polska Agencja Prasowa.

„W praktyce mogło oznaczać to, że nie zatrudniali kierowców z firm uczestniczących w podejrzewanej zmowie. Tych ustaleń mogli dokonywać bezpośrednio między sobą lub za pośrednictwem Lidla. Dodatkowo sieć handlowa mogła stworzyć mechanizm, który umożliwiał funkcjonowanie porozumienia. Spółka mogła uniemożliwiać kierowcom, zatrudnionym wcześniej u danego przewoźnika, wjazd na teren swoich centrów dystrybucyjnych” - wyjaśnił UOKiK

Podejrzewane porozumienie - jak podkreślono w komunikacie - może dotyczyć także zakazu przejmowania przez firmy transportowe swoich podwykonawców, czyli mniejszych firm faktycznie wykonujących przewozy towarów do sieci Lidl na zlecenie spedytorów.

Lidl może zapłacić milionową karę

Postępowanie, póki co, prowadzone jest, jak wyjaśnia urząd antymonopolowy w sprawie, a nie przeciwko konkretnym przedsiębiorcom. UOKiK zapowiedział jednak, że jeśli materiał zebrany w trakcie postępowania potwierdzi podejrzenia, prezes rozpocznie postępowanie antymonopolowe i postawi zarzuty konkretnym podmiotom.
Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy, a menadżerom odpowiedzialnym za zawarcie zmowy grozi kara do 2 mln zł.

„Zmowy na rynku pracy są nie tylko naganne etycznie - są przede wszystkim nielegalne. W ich wyniku pracownicy nie mogą zmienić miejsca zatrudnienia, a pracodawcy nie muszą poprawiać warunków pracy, np. podwyższać wynagrodzenia czy przyznawać dodatkowych świadczeń. Podczas przeszukań w siedzibach Lidla i firm przewozowych zebraliśmy materiał dowodowy, który obecnie analizujemy - poinformował, cytowany w komunikacie, prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Przeszukania prowadzono w biurach Lidla oraz następujących przewoźników: Omega Pilzno w Pilźnie, spółek z grupy Van Group (Van Cargo, Kurier w Łukowie, Podlasie w Łukowie), Firma Transportowo-Spedycyjna Zbigniew Ratajczak w Bogucinie oraz Dar-Pol Dariusz Kulesza w Ochudnie.

Lidl już odniósł się do sprawy

„Aktualnie jest jeszcze zbyt wcześnie, aby komentować szczegóły toczących się postępowań administracyjnych” - poinformowała w oświadczeniu wysłanym PAP Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska. Wskazała, że sieć od początku swojej obecności na polskim rynku, czyli od 2002 roku, dokłada najdalej idącej staranności, aby działać zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. „Na co dzień kierujemy się wartościami takimi jak transparentność, uczciwość oraz dbałość o interesy konsumentów” - napisała przedstawicielka Lidla.

UOKiK przypomniał, że dotkliwych kar za udział w zmowie można uniknąć dzięki programowi łagodzenia kar (leniency). Daje on przedsiębiorcy uczestniczącemu w nielegalnym porozumieniu oraz menadżerom odpowiedzialnym za zmowę szansę obniżenia, a niekiedy nawet uniknięcia sankcji pieniężnej. Można z niego skorzystać pod warunkiem współpracy w charakterze „świadka koronnego” z prezesem UOKiK oraz dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących istnienia niedozwolonego porozumienia.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.