Sejm uchwalił w piątek ustawę, która ma pozwolić myśliwym odstraszać niedźwiedzie i żubry przy wykorzystaniu broni gładkolufowej z użyciem amunicji niepenetracyjnej. Zmiany mają zapewnić bezpieczeństwo mieszkańców gmin.
Za uchwaleniem ustawy zagłosowało 260 posłów, 6 było przeciw, a 166 wstrzymało się od głosu. Teraz ustawa trafi do Senatu.
Chodzi o nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, przygotowaną przez posłów Polski 2050. Ustawa zakłada, że płoszenie osobników niedźwiedzia brunatnego lub żubra na podstawie zezwolenia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ) byłoby możliwe „z wykorzystaniem broni gładkolufowej z amunicją niepenetracyjną, w tym przez osoby uprawnione do posiadania broni w celach łowieckich, o ile przewiduje to zezwolenie” (chodzi o amunicję zadającą ból, ale nie zabijającą zwierzęcia, np. gumowe kule - PAP).
W Bieszczadach wzrasta populacja niedźwiedzia brunatnego
Jak podkreślili autorzy projektu ustawy w uzasadnieniu, w związku ze wzrastającą populacją niedźwiedzia brunatnego w Bieszczadach coraz częściej dochodzi do pojawiania się niedźwiedzi wśród zabudowań, gdzie szukają pokarmu. Wskazali, że niedźwiedzie łatwo przyzwyczają się do miejsca i sposobu zdobywania pokarmu, dlatego konieczne jest wyrobienie w takich zwierzętach niechęci zbliżania się do domów w celu poszukiwania pokarmu.
Jak dodano, wiele gmin sygnalizuje, że brakuje odpowiednio przeszkolonych i wyposażonych w sprzęt osób, które mogłyby odstraszać tak duże i niebezpieczne zwierzęta jak niedźwiedzie i żubry. Zwrócono uwagę, że z badań przeprowadzonych w Puszczy Białowieskiej wynika, że w zdecydowanej części przypadków żubry uciekają przed człowiekiem, a głównymi przyczynami ich ataków było zbyt bliskie podejście lub celowe, nieumiejętne płoszenie.
Wnioskodawcy podkreślili też, że niedźwiedź i żubr są gatunkami objętym ochroną gatunkową i wszelka ingerencja w ich populację musi być poprzedzona stosownym zezwoleniem właściwego organu ochrony przyrody (najczęściej jest nim RDOŚ).
„Jak dotąd płoszenie wykonywane było za pomocą wystrzałów z broni gazowej do 17 J z użyciem kul gumowych. Dotychczasowe doświadczenia wskazują jednak, że nie jest to wystarczająco silny bodziec. W tej sytuacji zasadnym byłoby zastosowanie mocniejszej broni gładkolufowej z użyciem pocisków gumowych (takie rozwiązanie skutecznie stosowane jest w Tatrzańskim Parku Narodowym)” - wskazano w uzasadnieniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu