Trump daje Iranowi 48 godzin. „Zapanuje piekło”

Trump
Prezydent Donald Trump ogłosił, że Teheran ma zaledwie 48 godzin na spełnienie warunków postawionych przez Waszyngton.PAP/EPA / ALEX BRANDON / POOL
wczoraj, 19:42

Prezydent Donald Trump ogłosił, że Teheran ma zaledwie 48 godzin na spełnienie warunków postawionych przez Waszyngton. W przeciwnym razie – jak zapowiedział – konsekwencje będą natychmiastowe i dotkliwe. Słowa te wpisują się w narastającą eskalację konfliktu wokół strategicznej cieśniny Ormuz i pogłębiającego się impasu dyplomatycznego.

W opublikowanym wpisie na platformie Truth Social Donald Trump przypomniał o wcześniejszym ultimatum, które przewidywało dziesięciodniowy termin na osiągnięcie porozumienia lub odblokowanie cieśniny Ormuz. Teraz, jak podkreślił, do końca tego okresu pozostały już tylko dwie doby.

„Pamiętacie, jak dałem Iranowi dziesięć dni na zawarcie porozumienia albo otwarcie cieśniny Ormuz? Czas ucieka – 48 godzin, zanim zapanuje tam piekło” – napisał prezydent USA.

To kolejna tego typu wypowiedź w ostatnich tygodniach. Trump wielokrotnie zapowiadał zdecydowane działania wobec Iranu, jednocześnie sugerując, że Teheran jest skłonny do rozmów. Tym razem jednak retoryka uległa wyraźnemu zaostrzeniu, a termin ultimatum został skrócony.

Cieśnina Ormuz jako kluczowy punkt napięcia USA-Iran

Obecnie centralnym punktem konfliktu jest Cieśnina Ormuz – jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie. Szacuje się, że przepływa przez nią około 20–30 proc. globalnych dostaw surowca.

Dalsza blokada cieśniny oznacza globalne konsekwencje gospodarcze, w tym dalsze wzrosty cen ropy i destabilizację rynków finansowych.

Administracja amerykańska uznaje utrzymanie swobodnej żeglugi za priorytet strategiczny i nie wyklucza użycia siły w celu jego zapewnienia.

Atak na F-15 i napięcia militarne w regionie

Dodatkowym czynnikiem zaostrzającym sytuację stał się piątkowy incydent z udziałem amerykańskiego myśliwca F-15 Eagle, który został zestrzelony nad terytorium Iranu. Według informacji przekazanych przez stronę amerykańską, jednego z członków załogi udało się uratować dzięki operacji sił specjalnych. Drugi wciąż pozostaje zaginiony.

Donald Trump, pytany o możliwą reakcję Stanów Zjednoczonych, nie ujawnił szczegółów, zaznaczając jedynie, że sytuacja pilota może mieć wpływ na dalsze decyzje. Jednocześnie zapewnił, że incydent nie zatrzyma rozmów dyplomatycznych – choć te, jak się okazuje, znalazły się w poważnym kryzysie.

Impas negocjacji i odrzucenie propozycji USA przez Teheran

Według ustaleń dziennika The Wall Street Journal oraz agencji Reuters, Iran odrzucił propozycje przedstawione przez Stany Zjednoczone, w tym ofertę czasowego zawieszenia broni.

Teheran miał uznać amerykańskie warunki za niemożliwe do przyjęcia. Co więcej, władze irańskie odmówiły udziału w planowanych rozmowach z przedstawicielami USA, które miały odbyć się w Islamabadzie przy udziale mediatorów z regionu, w tym Pakistanu.

Doniesienia wskazują również, że wcześniejsze sugestie Trumpa o rzekomej gotowości Iranu do zawieszenia broni nie znalazły potwierdzenia. Teheran stanowczo zaprzeczył, jakoby występował z taką inicjatywą.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.