W środę w Pałacu Prezydenckim doszło do częściowego zaprzysiężenia nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował się odebrać ślubowanie tylko od wybranych osób wskazanych przez Sejm, co natychmiast wywołało reakcje polityczne i prawne. Sprawa wpisuje się w trwający od lat spór wokół funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego i jego składu.
Do uroczystości doszło przed południem, jednak przebieg wydarzenia nie był transmitowany ani szeroko relacjonowany przez media – ceremonia odbyła się bez udziału kamer. Jako pierwsza informację o złożeniu ślubowania przekazała sędzia Magdalena Bentkowska, potwierdzając, że dopełniła konstytucyjnego obowiązku.
Drugim z zaproszonych był sędzia Dariusz Szostek, który jeszcze przed wejściem do Pałacu Prezydenckiego odniósł się do swojej decyzji o uczestnictwie w ceremonii. – Skoro zostałem zaproszony na zaprzysiężenie, wobec tego należy przyjść i złożyć przyrzeczenie – podkreślił w rozmowie z dziennikarzami. Jednocześnie zaznaczył, że nie zamierza komentować sporów politycznych ani oceniać decyzji głowy państwa w szerszym kontekście.
Szostek wskazał również, że objęcie obowiązków w Trybunale Konstytucyjnym nastąpi dopiero po świętach. Nie przesądził, czy bezpośrednio po zaprzysiężeniu uda się do siedziby TK, jednak zadeklarował gotowość do rozpoczęcia pracy w najbliższym czasie.
Wybór sędziów TK i decyzja Karola Nawrockiego
Sejm wybrał łącznie sześcioro kandydatów na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Oprócz Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka znaleźli się wśród nich również Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Anna Korwin-Piotrowska. Mimo tego tylko dwoje z nich otrzymało zaproszenie do złożenia ślubowania.
Już wcześniej Dariusz Szostek informował, że według jego wiedzy prezydent planuje zaprzysiężenie jedynie części wybranych osób. Jednocześnie zaznaczył, że zgodnie z konstytucją prezydent powinien odebrać ślubowanie od wszystkich prawidłowo wybranych sędziów.
Decyzja Karola Nawrockiego oznacza, że proces obsadzania stanowisk w Trybunale Konstytucyjnym pozostaje niepełny. W praktyce prowadzi to do utrzymywania stanu niepewności co do ostatecznego składu organu oraz jego zdolności do działania w pełnym zakresie.
Spór o Trybunał Konstytucyjny i pełny skład TK
Z punktu widzenia funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego kluczowe znaczenie ma liczba aktywnych sędziów. Zgodnie z obowiązującymi przepisami orzekanie w pełnym składzie wymaga odpowiedniej obsady stanowisk. W obecnej sytuacji zaprzysiężenie co najmniej dwóch sędziów umożliwia formalne spełnienie minimalnych wymogów do wydawania orzeczeń w pełnym składzie.
Problem polega jednak na tym, że brak zaprzysiężenia pozostałych osób wybranych przez Sejm może prowadzić do dalszych sporów prawnych dotyczących legitymacji Trybunału oraz ważności jego rozstrzygnięć. To kolejny etap konfliktu, który od lat dotyczy interpretacji procedur wyboru i powoływania sędziów TK.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu