Sąd Apelacyjny: Nakaz przeprosin dla Roberta Szustkowskiego

sąd, wyrok, sąd apelacyjny
Sąd Apelacyjny: Nakaz przeprosin dla Roberta Szustkowskiegofot. materiały prasowe
11 marca, 13:03
Artykuł sponsorowany

Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnie uznał, że zostały naruszone dobra osobiste Robert Szustkowski, rozpowszechniając nieprawdziwe informacje sugerujące jego udział w tzw. dzikiej reprywatyzacji oraz w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się wyłudzaniem nieruchomości. Wyrok zapadł 26 lutego 2026 r. i zobowiązuje do opublikowania publicznych przeprosin oraz zwrotu kosztów postępowania.

Prawomocne rozstrzygnięcie

Spór dotyczył publikacji z 2016 roku określanej jako „warszawska mapa reprywatyzacji”, przygotowanej przez stowarzyszenie Miasto Jest Nasze. W materiale przedstawiono sieć powiązań osób związanych z rynkiem nieruchomości w Warszawie, a wśród nich znalazł się także wizerunek Szustkowskiego. Biznesmen uznał publikację za naruszającą jego dobre imię i skierował sprawę do sądu.

Postępowanie trwało kilka lat i obejmowało kolejne instancje. W 2019 roku sąd apelacyjny uznał odpowiedzialność stowarzyszenia Miasto Jest Nasze i nakazał publikację przeprosin oraz wpłatę 10 tys. zł na cele charytatywne, ale oddalił postępowanie dotyczące prezesa MJN.

Po skardze kasacyjnej Szustkowskiego Sąd Najwyższy w 2022 r. uchylił wcześniejszy wyrok w tej części i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując, że osoba pełniąca funkcję w organizacji może ponosić odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych.

Wyrok sądu apelacyjnego

Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Sąd Apelacyjny uznał rację Pana Szustowskiego. Zgodnie z wyrokiem przeprosiny byłego szefa MJN mają zostać opublikowane m.in. na stronie i profilu w mediach społecznościowych stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, a także w internetowym wydaniu dziennika Polska The Times oraz w papierowej gazecie „Polska Metropolia Warszawska”.

Jak podkreśla pełnomocniczka Szustkowskiego, radczyni prawna Elżbieta Kosińska-Kozak, wyrok ma znaczenie szersze niż sam spór między stronami. „Wolność słowa oraz powoływanie się na interes publiczny nie mogą być wykorzystywane jako uzasadnienie rozpowszechniania informacji nieprawdziwych naruszających dobra osobiste innych osób’’ – wskazuje prawniczka.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Artykuł sponsorowany

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.