O tym, że prezydent Nawrocki otrzymał od prezydenta USA Donalda Trumpa zaproszenie do powoływanej przez niego Rady Pokoju, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował w poniedziałek. Zaznaczył, że zwróciło się też do MSZ o opinię.

W środę rzecznik resortu dyplomacji poinformował we wpisie na platformie X, że MSZ we wtorek o godz. 16.56 przekazało prezydenckiej kancelarii odpowiedź na prośbę o opinię w tej sprawie. Dodał, że zgodnie z ustawą o umowach międzynarodowych podpisanie takiej umowy wymaga „zgody Rady Ministrów w formie uchwały”.

Rzecznik zapewnił, że MSZ „niezmiennie pozostaje do dyspozycji Pana Prezydenta”.

Prezydent Nawrocki rozmawiał z premierem Tuskiem

We wtorek Przydacz poinformował, że prezydent Nawrocki rozmawiał telefonicznie z premierem Donaldem Tuskiem ws. zaproszenia do Rady Pokoju. Także rzecznik rządu Adam Szłapka mówił we wtorek, że premier rozmawiał z prezydentem i że „są w kontakcie”. Szłapka zaznaczył zarazem, że przepisy dotyczące przystępowania Polski do organizacji międzynarodowych są jasne. - Rada Ministrów, ewentualne podpisanie, potem procedura ratyfikacji, a takiej decyzji jeszcze nie ma - dodał wówczas.

W miniony czwartek Trump ogłosił sformowanie Rady Pokoju. Na początku była ona przedstawiana jako ciało nadzorujące tymczasowe władze w Strefie Gazy. Projekty dokumentów, jakie publikowano w prasie wskazują, że ma ona być jednak nową organizacją międzynarodową zajmującą się m.in. rozwiązywaniem konfliktów na całym świecie. Trump ma być jej dożywotnim prezesem o bardzo szerokiej władzy, prawie wyboru członków oraz zarządu i prawie weta.

Państwa członkowskie Rady Pokoju mają być wybierane przez Trumpa na trzyletnie kadencje, chyba że zapłacą ponad 1 mld dolarów za stałe członkostwo.

Kto przyjął zaproszenie do Rady Pokoju?

Przedstawiciel amerykańskiej administracji przekazał w środę, że zaproszenie przyjęło dotąd ponad 30 przywódców państw. Podpisanie dokumentu założycielskiego Rady Pokoju ma nastąpić w czwartek w szwajcarskim Davos, które prezydenta USA odwiedza w związku z odbywającym się tam Światowym Forum Ekonomicznym.

Inicjatywa prezydenta Trumpa budzi kontrowersje wśród dyplomatów, z których część obawia się, że Rada Pokoju zaszkodzi pracom ONZ. Przedmiotem kontrowersji jest też lista osób zaproszonych przez Biały Dom; wśród kilkudziesięciu światowych przywódców znajdują się m.in. przywódca Rosji Władimir Putin i premier Izraela Benjamin Netanjahu. (PAP)