Pod koniec lipca 2023 r. media opisały interwencję policji wobec kobiety, która po zażyciu tabletki poronnej trafiła na SOR jednego z krakowskich szpitali. Policja wydała wówczas komunikat, w którym tłumaczyła swoje działania – wraz z upublicznieniem danych osobowych szczególnej kategorii. Komendant krakowskiej policji zawiadomił o tym incydencie UODO, ten wszczął postępowanie z urzędu.
Zbyt szczegółowy komunikat – UODO nie ma wątpliwości
Według informacji Urzędu stwierdzono, że policja naruszyła prawa kobiety. Prezes UODO ustalił, że choć wcześniej ona sama ujawniła swoją tożsamość w mediach, to policja naruszyła jej prywatność, publikując w komunikacie prasowym zbyt szczegółowe dane, w tym informacje o jej zdrowiu, przebiegu leczenia i przyjmowanych środkach medycznych. Wskazał przy tym, że dane te nie funkcjonowały wtedy w przestrzeni publicznej, a ich ujawnienie nie było niezbędne do realizacji zadań policji.
„To właśnie wykorzystanie i upublicznienie nadmiarowych, szczególnie wrażliwych informacji o możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej, a nie sam fakt komunikowania się z opinią publiczną, doprowadziły do zaistniałego incydentu naruszenia ochrony danych osobowych” – podał w komunikacie Urząd.
Policja zapowiada odwołanie
Rzeczniczka prasowa Komendanta Wojewódzkiego Policji w Krakowie podinsp. Katarzyna Cisło poinformowała PAP, że policja będzie się odwoływać od decyzji UODO. Wskazała, że kara dotyczy incydentu, do którego doszło w czasie pracy poprzedniego komendanta, i podkreśliła, że od tego czasu zmieniła się „polityka medialna”.
- Przy obecnej polityce medialnej prowadzonej przez małopolską i krakowską policję szczególną uwagę, wrażliwość mamy na sprawy danych personalnych osób, zarówno pokrzywdzonych, jak i sprawców. (…) Zależy nam na pokazaniu sprawy, a nie piętnowaniu danego człowieka – powiedziała podinsp. Cisło.
Według Urzędu w sprawie ujawnienia danych prezes UODO ukarał już Komendanta Głównego Policji w innym postępowaniu, wszczętym na skutek skargi kobiety. Wykazał przy tym, że policja nie może się tłumaczyć z ujawnienia danych osobowych jedynie na tej podstawie, że ma prawo je pozyskiwać w toku prowadzonych postępowań.
Materiał dotyczący interwencji policjantów w jednym z krakowskich szpitali wobec kobiety, która trafiła na tamtejszy SOR po zażyciu tabletki poronnej, pod koniec lipca 2023 r. opublikowały „Fakty” TVN. Pacjentka zapewniała, że tabletkę kupiła sama w internecie. Z materiału wynikało, że policjanci otoczyli kobietę kordonem, a policjantki weszły z nią do gabinetu ginekologicznego.
Komenda Główna Policji przekazała wówczas, że interwencja policji nastąpiła po zawiadomieniu służb przez lekarza psychiatrę. Według policji w sprawie istniało także podejrzenie popełnienia przestępstwa w postaci udzielania kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży poprzez środki pochodzące z nielegalnego źródła.
Rzecznik Praw Pacjenta: Naruszono tajemnicę lekarską
Rzecznik Praw Pacjenta uznał, że doszło do naruszenia praw kobiety jako pacjentki przez Krakowskie Pogotowie Ratunkowe oraz naruszenia tajemnicy informacji przez lekarza psychiatrę prowadzącego indywidualną praktykę lekarską. Za nieakceptowalne uznał niektóre działania funkcjonariuszy policji.
Kwestia interwencji policji w szpitalu stała się także przedmiotem toczącego się przed krakowskim sądem procesu - kobieta domaga się 100 tys. zł zadośćuczynienia za - jej zdaniem - „niesłuszne zatrzymanie”. (PAP)
juka/ miś/