Rosja gra amerykańską kartą: Na wynik wyborów nie wpłynie, ale wzmacnia prorosyjskie lobby

USA Rosja
USA RosjaShutterStock
8 listopada 2016

Kreml wziął aktywny udział w przygotowaniach do wyborów w USA, czasem wbrew własnej woli. Zainteresowanie w Rosji tym wydarzeniem było tak wysokie, że podczas wrześniowej elekcji do Dumy media i wielu wyborców zwracali większą uwagę na amerykańskie niż narodowe wybory.

Ale też Rosjanie uznają Stany Zjednoczone za głównego przeciwnika, a samych siebie za obywateli wielkiego mocarstwa, które na razie nie może, ale powinno zrównać się z nimi pod względem wpływu na politykę międzynarodową.

W październiku stowarzyszenie niezależnych agencji badawczych Gallup International/WIN przeprowadziło globalny sondaż poparcia najważniejszych kandydatów. Ponad połowa (59 proc.) respondentów z 45 państw świata stwierdziła, że gdyby mogła, głosowałaby na Hillary Clinton. Donald Trump zdobył poparcie ledwie 25 proc. Poza Rosją, USA i Chinami, gdzie dostał odpowiednio 33 proc., 41 proc. i 44 proc. Z tym że w Rosji notowania Clinton nie przekroczyły 10 proc., bo 57 proc. Rosjan nie wiedziało, kogo poprzeć.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.