Międzynarodowy konflikt na globalną skalę jest realny – twierdzą eksperci od wojskowości. I już dyskutują o incydentach, które doprowadzą do jego wybuchu. Inwazja zielonych ludzików na Łotwę, zatopienie brytyjskiego lotniskowca na Bałtyku albo zderzenie samolotów amerykańskiego i rosyjskiego – to tylko część z możliwych scenariuszy. Przewidują one również, że Polska znajdzie się w centrum tej światowej konfrontacji.
Przez pierwsze 20 dni wojny każdy z mieszkańców St. Petersburga będzie mógł otrzymać 300 gram chleba dziennie – ogłosił w tym tygodniu mer tego miasta. Nieco wcześniej ministerstwo ds. nadzwyczajnych zorganizowało na terenie całej Rosji ćwiczenia obrony cywilnej, które miały sprawdzić stan przygotowań do zwalczania pożarów i innych „skutków katastrof wywołanych przez człowieka”. Zaangażowanych zostało ponad 200 tys. specjalistów, a zasięg ćwiczeń objął 40 mln ludzi. Komunikatów na temat tego typu działań rosyjskich władz jest ostatnio nadzwyczaj dużo. Jeszcze więcej jest informacji o ofensywnych działaniach Rosji. W obwodzie kaliningradzkim zostały rozmieszczone rakiety Iskander, które mogą przenosić także ładunki jądrowe; w tym samym czasie Rosjanie wysłali na Morze Śródziemne okręty z podobnym arsenałem.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.