Andrysiak: Syte koty biadolą nad demokracją

Andrzej Andrysiak,  zastępca redaktora naczelnego DGP
Andrzej AndrysiakDGP
25 września 2016

Znajomy spytał kolegę, czy wybiera się na najbliższą manifestację Komitetu Obrony Demokracji, który 24 września w Warszawie, tym razem pod hasłem „Jedna Polska – dość podziałów”, będzie maszerował ulicami. W internecie wali ten znajomy w PiS jak w bęben, autorytaryzm, zamach na demokrację, kaczyzm i łamanie prawa odmienia przez wszystkie przypadki, każde mniej lub bardziej głupie posunięcie władzy komentuje i udostępnia, pastwi się nad otumanionymi przez Kaczora głupawymi wyborcami, nad religią smoleńską i skokiem na stołki, a na to proste, przyjacielskie pytanie odpowiada: – Eee... nie... nie mam czasu.

Drugi chciał założyć w swoim mieście stowarzyszenie obywatelskie, coby w imieniu mieszkańców patrzeć władzy na ręce. Pytać, przesłuchiwać, występować o informacje mniej lub bardziej publiczne, jednym słowem – kontrolować. Apolitycznie bardzo do sprawy podchodził, rozmawiał z ludźmi z lewa, prawa i ze środka, nawet akces był, cóż z tego, że spotkania w pełnej grupie nie udało się zorganizować przez cztery miesiące. A to wyjazd, a to przyjazd, praca, wolne, zajęte – zawsze były chęci, nigdy nie było frekwencji. Poddał się na razie i z innej strony chce zacząć sprawę, ale ma swoje zdanie: teraz to wszyscy takie fejsowe buntowniki.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png