Dobra zmiana nie w internecie, czyli o kryzysie wizerunkowym PiS

internet, biznes
Co się stało z dobrze działającą internetową machiną, która tak bardzo pomogła PiS po wielu latach wyborczych porażek wreszcie sięgnąć po władzę? ShutterStock
30 września 2016

Kto ma internet, ten ma władzę. Albo będzie ją miał. Po ostatnich wyborach, tak prezydenckich, jak i parlamentarnych, wydawało się, że ten slogan będzie podstawą przygotowywania kampanii politycznych. Ale jeśli rzeczywiście jest prawdziwy, to rządzący PiS ma problem.

Nocny widok na ulicę po brzegi wypełnioną ludźmi. Na oko kilkanaście tysięcy stłoczonych osób. I do tego dopisek: Robocze spotkanie wicepremiera Morawieckiego z wiceministrami i dyrektorami departamentów, które mu podlegają. To jeden z wielu obrazkowych komentarzy, które opublikowano w internecie wkrótce po zapowiadanej rekonstrukcji rządu Beaty Szydło. A jako że zmiany dotyczyły dwóch ministrów – odchodzącego szefa finansów Pawła Szałamachy i obejmującego jego resort wicepremiera Mateusza Morawieckiego – to właśnie na nich skupiła się uwaga internautów. Oraz komentarze. Na Twitterze hashtag #rekonstrukcja, który łączył pojawiające się przez cały dzień wpisy na ten temat, wspiął się na szczyt listy najpopularniejszych (wieczorem musiał ustąpić miejsca #azjaexpress, od tytułu rozrywkowego show TVN).

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.