Służba Więzienna bada incydent z Chorwacji, gdzie - jak donoszą media - jeden z więzienników na urlopie miał zanieczyścić posiłek, za który potem nie chciał zapłacić. Minister sprawiedliwości zwrócił się o zawieszenie tej osoby. SW bada, czy na nagraniu faktycznie jest ich funkcjonariusz.

"W związku z doniesieniami medialnymi informującymi o tym, iż funkcjonariusz Służby Więziennej przebywający na urlopie dopuścił się niegodnego zachowania w jednej z kawiarni w Chorwacji, Ministerstwo Sprawiedliwości po dokonaniu wstępnej analizy sprawy poleciło Dyrektorowi Generalnemu Służby Więziennej zawieszenie funkcjonariusza pełniącego obecnie służbę w Zakładzie Karnym w Gorzowie Wielkopolskim do czasu wyjaśnienia sprawy" - napisał w nocy ze środy na czwartek rzecznik MS Sebastian Kaleta.

Resort przypomniał, że funkcjonariusze SW "powinni zachowywać się w sposób zgodny z zasadami etyki zawodowej oraz słowami roty przysięgi zarówno w czasie służby, jak i poza nią".

Chodzi o sytuację widoczną na filmie z monitoringu pewnej chorwackiej kawiarni, który zamieszczono w internecie. Film nosi datę 9 lipca. Widać tam, jak ubrany w ciemny podkoszulek mężczyzna siedzi przy stoliku z kobietą i dzieckiem, zjada posiłek, następnie wrzuca do talerza coś, co przyniósł ze sobą, wstaje z talerzem od stolika, by u kelnera złożyć reklamację. Media doniosły, że widoczny na filmie mężczyzna to wysoko postawiony funkcjonariusz SW pełniący służbę w jednym z gorzowskich więzień.

"Wniosek ministra powoduje, że funkcjonariusz został zawieszony" - powiedział PAP w czwartek przed południem kpt. Bartłomiej Turbiarz z Centralnego Zarządu Służby Więziennej. Jak dodał, początkowo badano czy na filmie faktycznie jest ich funkcjonariusz, a obecnie - gdy potwierdziło się, że to ta osoba - badane jest, co mężczyzna wrzucił do posiłku.

"To wszystko będzie ustalane w naszym postępowaniu. Postępowanie dyscyplinarne może zakończyć się karą od upomnienia do wydalenia ze służby" - dodał kpt. Turbiarz.