Premier Donald Tusk powiedział dziś, że nie widzi potrzeby "radykalnych rozwiązań" w związku z okupacją jego biura poselskiego przez działaczy "Sierpnia '80".

Związkowcy z "Sierpnia '80" zajmują od wczoraj poselskie biuro premiera. Protestują w ten sposób m.in. przeciwko rządowym rozwiązaniom w sprawie: emerytur pomostowych, służby zdrowia, przemysłu stoczniowego i przeciwko działaniom rządu wobec rybaków. Oczekują podniesienia płacy minimalnej. Domagają się spotkania z premierem.

"Jeżeli chodzi o działaczy radykalnego związku zawodowego, którzy są gośćmi mojego biura poselskiego w Warszawie, mogę tylko powiedzieć, że zgodnie z naszą zasadą rozmawiamy z każdym, także ze związkami zawodowymi" - powiedział premier.

"Będziemy stanowczy i konsekwentni"

Zaznaczył, że jutro jest spotkanie prezydium Komisji Trójstronnej. "Nie widzę potrzeby żadnych radykalnych rozwiązań" - dodał Tusk.

"Będziemy stanowczy i konsekwentni. Wolę robić to z uśmiechem i delikatnie, a nie z użyciem jakiś szczególnych środków" - powiedział premier.

Tusk składał dziś wizytę w Paryżu, gdzie spotkał się z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym.