Dla osób poszukujących skróconej narracji o ostatnim kryzysie finansowym stworzony został, całkiem zgrabnie, film „Big Short”. Opowiada on ostatnie miesiące hossy sprzed 2008 r. oczami kilku osób z sektora finansowego, którym udało się przewidzieć nadchodzącą katastrofę. Dowiadujemy się z niego, że „winna jest chciwość i brak regulacji”.
Ekonomista Robert Murphy argumentuje, że film popełnia błąd, pomijając rolę rządowych regulacji, np. w sektorze agencji ratingowych. Dojdźmy do poniekąd polskiego wątku. Z filmu dowiemy się, że agencje ratingowe (w tym S&P) czuły się zmuszone do nadawania wysokich ocen mętnym produktom finansowym, aby nie stracić klientów. Murphy odpowiada, że agencje ratingowe mogą popełniać błędy tylko dlatego, że rząd nadał im prawo monopolu. Na nieskrępowanym rynku agencje mylące się w tak rażący sposób zostałyby po prostu zdmuchnięte przez konkurencję.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.