Tusk stawia ultimatum w sprawie szpitali. Chodzi o kolejki, „saloniki VIP” i kontrole NFZ

Donald Tusk
Premier Donald Tusk zapowiedział przyspieszenie prac nad centralną e-rejestracją i likwidację praktyk, które pozwalają omijać kolejki w publicznej ochronie zdrowiaPAP / Leszek Szymański
dzisiaj, 13:12

Premier Donald Tusk zapowiedział przyspieszenie prac nad centralną e-rejestracją i likwidację praktyk, które pozwalają omijać kolejki w publicznej ochronie zdrowia. Po aferze wokół Szpitala Południowego w Warszawie rząd oczekuje rekomendacji od Ministerstwa Zdrowia i NFZ. Jeśli do wtorku ich nie będzie, w środę mogą zapaść także decyzje personalne.

Rząd zapowiada przyspieszenie prac nad centralną e-rejestracją w ochronie zdrowia. Premier Donald Tusk poinformował podczas piątkowej konferencji prasowej, że system ma zapewnić przejrzystość zapisów do lekarzy i ograniczyć nieformalne mechanizmy pierwszeństwa w publicznych placówkach. Chodzi przede wszystkim o sytuacje, w których pacjent trafia do specjalisty albo na badanie poza oficjalną kolejką, nie z powodu pilnych wskazań medycznych, lecz dzięki znajomościom, wpływom albo decyzjom osób zarządzających placówką.

Donald Tusk zapowiedział, że centralna e-rejestracja ma zacząć działać najpóźniej do końca roku, a prace nad jej wdrożeniem mają zostać skrócone do minimum. System ma pokazywać, kto, gdzie i kiedy zapisał się na świadczenie oraz czy doszło do naruszenia kolejności przyjęć. Według premiera bez takiego narzędzia państwo nie będzie w stanie skutecznie kontrolować dostępu do świadczeń finansowanych ze środków publicznych.

Centralna e-rejestracja nie jest rozwiązaniem tworzonym od zera po aferze w Szpitalu Południowym. Ministerstwo Zdrowia i NFZ już wcześniej wskazywały, że od 1 lipca 2026 r. pełna obsługa wybranych świadczeń w tym systemie ma stać się obowiązkowa. W pierwszym etapie chodzi między innymi o kardiologię, profilaktykę raka piersi oraz profilaktykę raka szyjki macicy. Z punktu widzenia obecnego sporu politycznego i organizacyjnego kluczowe jest jednak to, że po ujawnieniu nieprawidłowości w warszawskiej placówce rząd chce potraktować e-rejestrację jako narzędzie do uszczelnienia całego systemu.

„Saloniki VIP” w publicznych szpitalach pod lupą rządu

Jednym z najostrzej wskazanych przez premiera problemów są tak zwane saloniki VIP w publicznych szpitalach. Donald Tusk zapowiedział, że takie miejsca i praktyki muszą zniknąć. W jego ocenie nie może być tak, że w placówkach finansowanych ze środków publicznych wybrane osoby są przyjmowane szybciej tylko dlatego, że mają dostęp do dyrekcji szpitala, ordynatora, lokalnych władz albo innych osób wpływowych.

Premier mówił również o nieformalnych „zeszytach”, czyli listach pacjentów, którzy mieliby być traktowani lepiej niż inni. W praktyce oznaczałoby to tworzenie równoległej ścieżki dostępu do świadczeń, poza oficjalnym systemem kolejkowym. Tusk ocenił ten mechanizm jako nieakceptowalny i zapowiedział, że rząd będzie szukał rozwiązań, które uniemożliwią omijanie kolejek w taki sposób.

To istotne nie tylko z punktu widzenia samego Szpitala Południowego. Sprawa warszawskiej placówki stała się dla rządu przykładem szerszego problemu: słabości nadzoru, nieprzejrzystych zasad dostępu do świadczeń i ryzyka tworzenia uprzywilejowanych ścieżek leczenia w publicznym systemie. Tusk podkreślał, że znajomości nie mogą decydować o pierwszeństwie w dostępie do lekarza, badań czy hospitalizacji.

Szpital Południowy jako sprawa prokuratury i audytu

Premier ocenił, że sprawa Szpitala Południowego jest już kwestią prokuratury oraz konsekwencji wynikających z audytu i kontroli. Według przekazanych informacji dymisje na różnych szczeblach już nastąpiły, w tym rezygnacje dwóch wiceprezydentek Warszawy. Wcześniej prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odwołał radę nadzorczą i zarząd placówki.

Sprawa Szpitala Południowego wywołała polityczne i społeczne konsekwencje, ponieważ dotyczyła zarzutów nierównego traktowania pacjentów oraz korzystania z uprzywilejowanego dostępu do świadczeń. W mediach pojawiały się również informacje dotyczące byłego koordynatora SOR-u Dawida Kacprzyka. TVN24 podawał wcześniej, że skorygował on 33 faktury i zwrócił pół miliona złotych, a Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła w tej sprawie czynności sprawdzające.

Donald Tusk zaznaczył, że dla rządu najważniejsze jest zatrzymanie nadużyć i usunięcie mechanizmów, które pozwalałyby na ich powtarzanie w innych placówkach. Zapowiedział również wyciąganie konsekwencji wszędzie tam, gdzie doszło do złamania prawa. Oznacza to, że sprawa warszawskiego szpitala może być traktowana jako punkt wyjścia do szerszej kontroli praktyk obowiązujących w publicznej ochronie zdrowia.

Kontrole NFZ i milionowe nadużycia w ochronie zdrowia

Premier przytoczył dane dotyczące kontroli prowadzonych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W 2024 r. przeprowadzono 909 kontroli, które zakończyły się 25 zawiadomieniami do prokuratury na kwotę blisko 88 mln zł. Nieprawidłowości stwierdzono w 94 proc. skontrolowanych miejsc. Tusk zastrzegł, że tylko część spraw nadawała się do prokuratury, ale pozostałe przypadki miały świadczyć co najmniej o niechlujności, niestaranności albo błędach w raportowaniu świadczeń i rozliczeniach z NFZ.

Według danych przywołanych przez Polsat w 2025 r. przeprowadzono 798 kontroli i skierowano 27 zawiadomień do prokuratury. W pierwszej połowie 2026 r. odbyły się już 482 kontrole, a nieprawidłowości wykryto w 99 proc. przypadków. Te liczby pokazują, że problem nie sprowadza się wyłącznie do jednej placówki ani jednego miasta.

Na liście spraw, którymi rząd chce się zająć, są także fikcyjne dyżury, niewłaściwe rozliczanie świadczeń finansowanych przez NFZ, omijanie kolejek oraz nieuzasadnione kominy płacowe wynikające z luk systemowych i słabego nadzoru. Premier podkreślił przy tym, że wysokie wynagrodzenia lekarzy same w sobie nie są problemem. Problemem mają być nadużycia oraz sytuacje, w których publiczne pieniądze są wydawane bez właściwej kontroli i bez realnego związku z faktycznie wykonanymi świadczeniami.

Termin dla Ministerstwa Zdrowia i NFZ

Donald Tusk poinformował, że zwrócił się do minister zdrowia oraz kierownictwa NFZ o przygotowanie precyzyjnych rekomendacji dotyczących zmian w systemie. Premier wyznaczył przy tym polityczny termin. Jeśli do wtorku nie otrzyma satysfakcjonujących propozycji, w środę ma podjąć odpowiednie decyzje, także personalne.

Taka zapowiedź oznacza presję nie tylko na resort zdrowia, ale również na kierownictwo Narodowego Funduszu Zdrowia i osoby odpowiedzialne za nadzór nad placówkami. Rząd chce pokazać, że reakcja na aferę w Szpitalu Południowym nie skończy się na dymisjach w Warszawie, lecz obejmie także rozwiązania systemowe. W praktyce mogą one dotyczyć zasad kontroli świadczeniodawców, rozliczania świadczeń, prowadzenia kolejek oraz odpowiedzialności za naruszanie reguł równego dostępu do opieki zdrowotnej.

Premier zaapelował również do lekarzy o współpracę z rządem. W jego ocenie bez udziału środowiska medycznego nie da się skutecznie wyeliminować nieformalnych układów, fikcyjnych rozliczeń i obchodzenia kolejek. Rząd stara się więc rozdzielić krytykę nadużyć od krytyki całego środowiska lekarskiego, choć zapowiedzi dotyczące kontroli i

Źródła: Radio ZET, PAP, Polsat News, Ministerstwo Zdrowia, NFZ, pacjent.gov.pl, TVN24, Rzeczpospolita.

Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png