Nowoczesna obawia się o przyszłość strefy Schengen. Kamila Gasiuk-Pihowicz powiedziała w Sejmie, że obniżanie pozycji Polski w Europie i na arenie międzynarodowej może doprowadzić do tego, że powstanie "małe Schengen" do którego Polska nie zostanie włączona.
W opinii Pauliny Hennig-Kloski najgorsze, co w tej chwili może się stać "to podzielenie Europy w temacie kontroli granic i imigrantów". Jej zdaniem wprowadzenie "małego Schengen" czy jakikolwiek powrót do większej kontroli na granicach spowoduje, że każdy kraj zostanie z problemem imigrantów pozostawiony sam sobie. Posłanka Nowoczesnej powiedziała również, że w interesie Polski nie leży "zaostrzanie tego tematu". Dodała, że Nowoczesna na każdym kroku będzie broniła strefy Schengen w obecnym kształcie.
Wczoraj ministrowie spraw wewnętrznych 28 krajów odbyli nieformalna naradę na temat sposobów walki z kryzysem migracyjnym. Skrytykowali Grecję, że nie pilnuje skutecznie granic i nie rejestruje migrantów zgodnie z procedurami. Podczas spotkania Johanna Mikl-Leitner, minister spraw wewnętrznych Austrii mówiła, że jeśli granica grecko-turecka nie będzie pilnie strzeżona, wtedy granica strefy Schengen przesunie się w stronę Europy Środkowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu