Król: Imigracja i porażka myśli europejskiej

Marcin Król
Marcin KrólDGP / Wojciech Górski
27 stycznia 2016

Co najmniej od czasów Oświecenia w naszym myśleniu – i to w jego głównym nurcie – obecne są humanizm i uniwersalizm. Naturalnie liczne były postawy czy poglądy odmienne, jednak humanizm i uniwersalizm dominowały i dominują.

Także w myśli chrześcijańskiej. Sądzimy przecież, że wszyscy ludzie są tacy sami i w równym stopniu przysługuje im godność. Nawet jeżeli uważamy, że kultura europejska jest inna, to nie ośmielamy się twierdzić, że jest lepsza. Poglądy takie stoją u podstaw wszystkich cywilizowanych konstytucji i samej idei praw człowieka. Bez humanizmu i uniwersalizmu nie byłoby ani Europy w jej obecnej formie, ani nas samych.

Przez kilka ostatnich dekad coraz częściej pojawiały się poglądy (Huntington, Rawls, Fukuyama) głoszące, że bardzo istotne elementy myśli europejskiej, jak na przykład idea wolności, czyli liberalizm, niewątpliwie cechują naszą myśl, ale niekoniecznie stanowią część poglądów właściwych dla innych cywilizacji czy też innych, niezachodnich części świata. Toczył się wewnątrz Zachodu spór między uniwersalistami, czyli zwolennikami globalizacji, oraz myślicielami bardziej ostrożnymi, którzy ograniczali ważność swoich poglądów do cywilizacji zachodniej i to – jak John Rawls – do jej ostatnich dwustu lub trzystu lat.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png